POLSKI INSTYTUT HIPNOZY i HIPNOTERAPII

organizuje 

unikalną roczną szkołę​ hipnoz​y i  hipnoterapii . 

Chcesz zdobyć zawód przyszłości, który łączy pomaganie innym, rozwój osobisty i zmianę świata na lepszy?

 

Chcesz pracować z dowolnego miejsca na świecie w wybranych przez Ciebie godzinach i całkiem nieźle zarabiać? 

Chcesz nauczyć się rozwiązywać wiele problemów z jakimi boryka się współczesny człowiek? 

Chcesz stworzyć w swojej głowie przekonania, które zaprowadzą Cię na szczyt, a potem pomagać innym tam dotrzeć?

W takim razie jesteś w dobrym miejscu - 

dołącz do rocznej szkoły 

Polskiego Instytutu Hipnozy i Hipnoterapii

 


.

W SKRÓCIE

Rok nauki - start w styczniu

Jeden zjazd w miesiącu

Połowa spotkań stacjonarnych - pod Warszawą, z możliwością noclegową w Instytucie

Połowa zjazdów online - bez konieczności wychodzenia z piżamy

Raz w miesiącu mentoring Twoich postępów

Cena - TYLKO DO KOŃCA WRZEŚNIA - 17 000 z możliwością płatności ratalnej od 347zł/miesiąc

Możliwość uzyskania dofinansowania / refundacji z BUR - czy wyobrażasz sobie, że jest możliwe, że za całość zapłacisz jedyne 0zł ?

.


WSZYSTKO, CO DAJĄ INNE SZKOŁY 

 I PRZEWAGA, KTÓREJ ONE NIE MAJĄ.

Uczysz się technik opartych na materiałach dowodowych, które znajdziesz w najlepszych szkołach hipnozy.

Absolwenci Instytutu mają fundamenty terapeutyczne, jak najlepiej wyszkoleni hipnoterapeuci.

Dzięki temu możesz pracować z każdym klientem – niezależnie od tego, czy zmaga się z lękiem, traumą, depresją, stresem, uzależnieniami, zaburzeniami snu, bólem psychosomatycznym czy po prostu chce użyć tego potężnego narzędzia do rozwoju osobistego, sportowego lub biznesowego.

To jest wspólna baza – fundament, który sprawia, że absolwenci Instytutu mają takie same lub lepsze kwalifikacje jak wiele innych osób na rynku.

ALE TO DOPIERO POCZĄTEK

Bo u nas dostajesz coś, czego inne szkoły nie dają: wsparcie marketingowe i gotowe specjalizacje.



CO WYRÓŻNIA POLSKI INSTYTUT HIPNOZY i HIPNOTERAPII?


Psychika + biologia

W innych szkołach nauczysz się pracy z umysłem.

U nas zobaczysz, jak hipnoza wpływa także na ciało, hormony, układ nerwowy i neurologię i mózg.

To oznacza, że rozumiesz procesy biologiczne stojące za stresem, traumą, nałogami i innymi trudnymi doświadczeniami – i potrafisz pracować z klientem holistycznie, a nie tylko „w głowie”.



Dowody naukowe i EEG

Nie sprzedajemy bajek.

Na zajęciach zobaczysz realne zapisy fal mózgowych podczas transu.

Będziesz wiedzieć, co się dzieje w mózgu, gdy klient wchodzi w hipnozę – i będziesz mógł powołać się na konkretne dane, gdy ktoś zapyta Cię: „Czy to naprawdę działa?”.



Model oparty na naszej transformacji

Nie uczysz się z książek czy teoretycznych modeli.

Przeprowadzimy Cię przez proces, którego sami doświadczyliśmy.

 Kamila dzięki hipnozie schudłam 40 kg, uwolniłam się od wielu innych ciężarów i stałam jedną z najskuteczniejszych hipnoterapeutek na rynku. 

Lechu z wykształcenia jestem lekarzem, ze specjalizacją II stopnia w psychiatrii. Przez 9 lat pracowałem jako asystent w II Klinice Chorób Psychicznych Akademii Medycznej w Gdańsku. Wtedy stwierdziłem, że zamiast przypisywać leki pacjentom wolę pomagać ludziom przy użyciu słów.

To oznacza, że dostajesz wiedzę nie tylko sprawdzoną naukowo, ale też przetestowaną w realnym życiu (naszym i tysięcy innych klientów).



Praktyka od pierwszego zjazdu

Nie uczysz się latami, zanim „odważysz się” na pierwszą sesję.

Już po pierwszym zjeździe prowadzisz realne procesy – od początku budujesz pewność siebie i portfolio doświadczeń.



Gotowe narzędzia do pracy

Nie wychodzisz z samą teorią.

Dostajesz skrypty, protokoły, nagrania autohipnoz i gotowe schematy pracy, które możesz od razu wdrożyć w gabinecie.

Dzięki temu możesz zacząć zarabiać szybciej – bez błądzenia i wymyślania wszystkiego od zera.



Bezpieczeństwo i etyka

Nie tylko „jak pracować”, ale też kiedy, z kim i jak nie pracować. Jak prowadzić praktykę w zgodzie z przepisami i normami prawnymi, nawet jeśli nie jesteś psychologiem czy psychoterapeutą.

To wiedza, która chroni Ciebie i Twoich klientów – i sprawia, że możesz być spokojny, prowadząc nawet trudne procesy.



Wsparcie biznesowe

Większość szkół uczy technik. My idziemy dalej.

Pokazujemy Ci, jak prowadzić konsultacje, zamykać procesy, tworzyć oferty, zdobywać klientów i zamieniać wiedzę w dobrze prosperujący gabinet.



Twoja strona internetowa

Po ukończeniu szkolenia dostajesz własną, profesjonalną wizytówkę online.

Dzięki temu nie musisz martwić się o „techniczne szczegóły” – od razu jesteś widoczny w sieci jako hipnoterapeuta.



Współpraca z Instytutem

Możesz działać pod wspólną marką i korzystać z naszego wizerunku.

To jak skrót do zaufania – klienci wiedzą, że jesteś częścią rozpoznawalnej społeczności ekspertów. 

"Damy Ci" klientów na pierwsze sesje, aby łatwo zacząć tę ścieżkę zawodową.



Społeczność absolwentów

Nie zostajesz sam po kursie.

Dołączasz do sieci specjalistów, którzy wspierają się, wymieniają doświadczeniami i pomagają sobie nawzajem rozwijać gabinety.



Mentoring i konsultacje

Masz trudnego klienta? Nie wiesz, jak poprowadzić sesję?

Możesz do nas zadzwonić i omówić case – odpowiadamy na każde pytanie.

To jak osobisty opiekun na starcie kariery. 



Reklama i promocja Twojej osoby

Nie tylko uczymy, ale też pomagamy Ci zaistnieć w sieci i zdobywać klientów.

Promujemy Twoje usługi w ramach Instytutu – dzięki temu szybciej zbudujesz swoją markę.



Miejsce w bazie polecanych hipnoterapeutów

Po ukończeniu szkolenia i zdaniu egzaminu trafiasz na listę rekomendowanych specjalistów – a klienci szukający hipnoterapii trafiają prosto do Ciebie.



Certyfikat z realną wartością

Polski Instytut Hipnozy i Hipnoterapii to jedyna szkoła w Polsce, która łączy kompleksowe przygotowanie z hipnozy i hipnoterapii z wysoką specjalizacją w najważniejszych obszarach pracy terapeutycznej.

- posiada certyfikację ISO, 

- umożliwia ubieganie się o dofinansowanie, tak - za Twoje szkolenie możesz dostać refundację lub dofinansowanie

- program został zatwierdzony przez IHA – International Hypnosis Association i po ukończeniu szkoły możesz otrzymać certyfikat tej organizacji

Dzięki temu Twój certyfikat nie jest tylko „papierkiem”, ale potwierdzeniem konkretnych kompetencji, które są podstawą na rynku. 

A jeśli dobrze pójdzie nie zapłacisz za to nawet złotówki

 lub

Elastyczne płatności

Nie musisz od razu inwestować całej kwoty.

Dajemy możliwość rozłożenia opłaty na raty już od 374 zł/mies. – żeby każdy, kto czuje powołanie, mógł wejść na tę drogę.



Specjalizacja w odchudzaniu - dodatkowe szkolenie

Fundamenty hipnoterapii są takie same jak w innych szkołach.

Ale tylko u nas dostajesz unikalną specjalizację: praca z jedzeniem, wagą, emocjami i psychosomatyką.

To nisza, która daje Ci natychmiastową przewagę na rynku – bo problem nadwagi i trudnej relacji z ciałem dotyczy milionów ludzi. 



Specjalizacja w szczęśliwych związkach - dodatkowe szkolenie 

„Napraw swój styl przywiązania.”

„Znajdź partnera z bezpiecznym stylem przywiązania.”

„Naucz się stawiać granice.”

„Po prostu nie wchodź więcej w toksyczne relacje.”

Pewnie nie raz czytałeś takie rady.

Tylko… jak praktycznie to zrobić?


Jak sprawić, żeby kobieta, która całe życie wybiera emocjonalnie niedostępnych mężczyzn, nagle zaczęła czuć pociąg do kogoś bezpiecznego?

Jak nauczyć człowieka bliskości, jeśli jego dotychczasowe doświadczenia nauczyły go, że bliskość oznacza ból, odrzucenie albo utratę siebie?

Jak przestać powtarzać ten sam schemat, skoro świadomie doskonale wiesz, że Ci nie służy - a mimo to kolejny raz wybierasz dokładnie tak samo?


Samo zrozumienie problemu często nie wystarcza.

Dlatego tylko u nas możesz dodatkowo wyspecjalizować się w hipnoterapeutycznej pracy ze związkami i relacjami.

Po tym szkoleniu będziesz znać hipnoterapeutyczne kroki prowadzące do budowania zdrowej relacji – zarówno w pracy z osobami, które chcą stworzyć szczęśliwy związek, jak i z tymi, które chcą ratować relację będącą w kryzysie.

Bo współczesny świat jest pełen ludzi, którzy bardzo chcą kochać i być kochani, ale stare doświadczenia nie pozwalają im stworzyć relacji opartej na prawdziwej miłości.

A Ty możesz być specjalistą od szczęśliwych związków.



Specjalizacja w pracy z lękiem – dodatkowe szkolenie

Fobie, ataki paniki, lęk przed lataniem, prowadzeniem samochodu, wystąpieniami publicznymi, odrzuceniem, chorobą… Lęk potrafi przejąć kontrolę nad całym życiem.

I dotyczy ogromnej liczby ludzi, którzy często przez lata uczą się z nim żyć, zamiast naprawdę coś zmienić.

Dlatego tylko u nas możesz dodatkowo wyspecjalizować się w hipnoterapeutycznej pracy z lękiem i fobiami i nauczyć się docierać do mechanizmów, które je podtrzymują.

Po tym szkoleniu możesz stać się specjalistą, do którego ludzie przychodzą właśnie po to, żeby przestać się bać i odzyskać swoje życie.



Specjalizacja w pracy z depresją i wypaleniem – dodatkowe szkolenie

„Nie mam już na nic siły.”

„Nic mnie nie cieszy.”

„Funkcjonuję, ale jakby na autopilocie.”

„Mam wszystko, a mimo to czuję pustkę.”

Depresja i wypalenie dotykają ogromnej liczby ludzi - również tych, którzy z zewnątrz wyglądają na silnych, skutecznych i spełnionych.

Dlatego rozszerzamy klasyczne przygotowanie hipnoterapeuty o specjalistyczną pracę z depresją i wypaleniem.

Nauczysz się pracować z emocjami, przekonaniami i głębokimi schematami, które mogą odbierać energię, poczucie sensu i radość życia.

To kolejna specjalizacja, z którą możesz wyjść z naszej szkoły i zbudować wokół niej swoją praktykę. 

Bo specjalistów od wszystkiego jest dzisiaj masa, SPECJALISTÓW, którzy mogą powiedzieć "w ciągu kilku spotkań wyciągnę Cię z tego dołka" nie ma.



Trening mentalny – dodatkowe szkolenie

Dlaczego dwie osoby o podobnych umiejętnościach osiągają zupełnie inne wyniki?

Bo sukces nie zależy wyłącznie od tego, co potrafisz. Ogromne znaczenie ma to, co dzieje się w Twojej głowie.

Na przykładzie treningu mentalnego sportowców nauczysz się pracy z koncentracją, motywacją, pewnością siebie, presją, stresem i wewnętrznymi blokadami.

A potem będziesz mógł wykorzystać te same mechanizmy znacznie szerzej – w biznesie, nauce, wystąpieniach publicznych, realizacji celów, inwestycjach i wszędzie tam, gdzie głowa decyduje o wyniku.

To specjalizacja dla tych, którzy chcą pomagać ludziom nie tylko rozwiązywać problemy, ale również wydobywać maksimum ich możliwości.



Sprzedaż w hipnoterapii - jak szybko zmienić zawód lub rozwinąć istniejący gabinet o hipnoterapię - dodatkowe szkolenie.

Jeśli jesteś na tej stronie, to prawdopodobnie masz w sobie „misję pomagania”.

Wiemy, że to ważne. I naprawdę nie chcemy umniejszać Twojemu altruizmowi, ale…

osób, które chcą budować lepszy świat, jest mnóstwo. Tylko większość z nich nie wie, jak sprawić, żeby móc się z tego utrzymać.

Aktualne przepisy w Polsce sprawiają, że hipnoterapeutą można nazwać się nawet po weekendowym kursie. To oznacza, że „hipnoterapeutów” jest dziś naprawdę wielu (o poziomie kompetencji i skuteczności części z nich może lepiej w tym miejscu nie wspominać)

Po naszej szkole problemem nie będzie to, czy potrafisz pracować z drugim człowiekiem.

Będziesz wiedzieć, jak prowadzić hipnozę i procesy hipnoterapeutyczne. Jak pracować z przekonaniami, emocjami, automatyzmami i schematami. Jak pomagać człowiekowi zmieniać jego mental w taki sposób, żeby realnie zmieniało się jego życie.


Tylko że… to nadal za mało.

Bo możesz być fenomenalnym hipnoterapeutą. Możesz mieć ogromną wiedzę. Możesz robić z klientami rzeczy, o których jeszcze rok wcześniej nawet Ci się nie śniło.

Ale jeśli nikt o Tobie nie wie — Twój kalendarz nadal może być pusty.

A co wtedy?

Napiszesz post na Facebooku:

„Kochani! Z radością informuję, że właśnie zostałem hipnoterapeutą. Zapraszam na sesje!”

Jeśli wydaje Ci się, że to wystarczy, właśnie „zrobiłeś dzień” ludziom, którzy zjedli zęby na marketingu.


Dlatego na tym dodatkowym szkoleniu pokażę Ci, jak nie tylko realizować swoją misję, ale też naprawdę dobrze na niej zarabiać.


Dowiesz się:

- jak zacząć budować portfolio, nawet jeśli dopiero zaczynasz,

- jak zdobyć kolejnych klientów (pierwszych dostaniesz od nas)

- jak wyceniać swoją pracę, zamiast zastanawiać się, czy „nie bierzesz za dużo”,

- jak komunikować efekty swojej pracy tak, żeby ludzie rozumieli, dlaczego mają przyjść właśnie do Ciebie,

- jak wykorzystać hipnoterapię do rozwinięcia istniejącego gabinetu, jeśli już pracujesz z ludźmi,

- jak przejść od pierwszych sesji do regularnie zapełniającego się kalendarza,

i jak sprawić, żeby Twój gabinet przestał być kosztownym hobby, a zaczął być realnym źródłem dochodu.


Ale uwaga.

Nie będę uczyć Cię „sprzedaży”.

Nie chcę, żebyś nauczył się wciskać ludziom sesje.

Chcę, żeby ludzie, którzy potrzebują właśnie Ciebie, potrafili Cię znaleźć, rozpoznać i pomyśleć:

„To jest osoba, z którą chcę pracować.”

Dlatego nauczę Cię budowania marki osobistej opartej na Twoim indywidualnym archetypie.

Nie będziemy tworzyć kolejnego identycznego „profesjonalnego profilu terapeuty”, na którym są beżowe grafiki, cytaty o zmianie i zdjęcie kubka z kawą.

Znajdziemy to, co jest Twoje.

Twój sposób komunikacji.

Twoją energię.

Twoją historię.

Twoją grupę klientów.

Twój archetyp.

Tak, żebyś nie musiał udawać kogoś, kim nie jesteś, żeby sprzedawać.

Bo ostatecznie nie chodzi o to, żeby zostać hipnoterapeutą.

Chodzi o to, żeby móc nim naprawdę być.

Prowadzić sesje. Pomagać ludziom. Mieć klientów. Zarabiać. I krok po kroku budować życie zawodowe na własnych zasadach.



Hipnoterapia w pracy z bólem i chorobą – dodatkowe szkolenie

Hipnoterapia to nie tylko prywatny gabinet.

W Europie hipnoza już dziś funkcjonuje w dużych szpitalach i ośrodkach akademickich. We Francji wykorzystywana jest m.in. na blokach operacyjnych, w onkologii i leczeniu bólu. W szwajcarskim CHUV stosuje się ją w pracy z bólem i pacjentami onkologicznymi, a brytyjski UCLH wykorzystuje techniki hipnotyczne w pracy z pacjentami z przewlekłymi problemami zdrowotnymi.

I nie mówimy o medycynie alternatywnej. Hipnoza w pracy z bólem jest jednym z najlepiej przebadanych klinicznie obszarów jej zastosowania.

W paryskim Hôpital Trousseau jest częścią opieki anestezjologicznej. W Gustave Roussy - jednym z największych europejskich centrów onkologicznych - hipnoza medyczna wykorzystywana jest jako metoda wspomagająca m.in. w bólu ostrym i przewlekłym, lęku czy skutkach ubocznych leczenia.

A trendy i wiedza, które dziś są obecne w zachodniej medycynie, coraz częściej trafiają również do Polski.

Dlatego ta specjalizacja może otworzyć przed Tobą zupełnie inny kierunek rozwoju - nie tylko własny gabinet, ale w przyszłości również współpracę z lekarzami, poradniami, ośrodkami leczenia bólu, placówkami onkologicznymi czy szpitalami.

Po tym szkoleniu będziesz wiedzieć, jak wykorzystywać hipnozę w pracy z bólem i jako wsparcie osób mierzących się z chorobą. Zdobędziesz specjalizację, która na Zachodzie już znajduje swoje miejsce obok nowoczesnej medycyny  i która w Polsce dopiero pokazuje swój potencjał.



W skrócie:

Inne szkoły dają Ci fundamenty.

Polski Instytut Hipnozy i Hipnoterapii daje Ci fundamenty + unikalną specjalizację + wsparcie w wejściu na rynek.


KAMILA: 

"W POPRZEDNICH LATACH PROWADZIŁAM 7 MIESIĘCZNE SZKOLENIA Z HIPNOTERAPII ZE SPECJALIZACJĄ W ZAKRESIE HIPNODIETETYKI"


OTO CO LUDZI MÓWIĄ O TYM SZKOLENIU

OD TEGO ROKU ŁĄCZYMY SIŁY 

 KAMILA GRZYPEK + LECH DĘBSKI 

ABY DAĆ WAMJESZCZE WIĘCEJ, JESZCZE LEPSZYCH HIPNOTYCZNYCH TREŚCI. 

LECH:

"SZKOLENIA Z HIPNOZY, HIPNOTERAPII I NLP PROWADZĘ TAK DŁUGO, ŻE LUDZIE PISALI O NICH OPINIE TRADYCYJNYM DŁUGOPISEM NA BIAŁYCH KARTACH. "


WYOBRAŹ SOBIE DOŚWIADCZENIE STARSZE NIŻ NOKIA 3310

TERAZ SZCZEGÓŁY 

CO HIPNOTYCZNEGO NA CIEBIE CZEKA:


WSZYSTKO, CO DAJĄ INNE SZKOŁY - I PRZEWAGA, KTÓREJ ONE NIE MAJĄ.


Uczysz się tych samych technik hipnoterapii opartych na materiałach dowodowych, które znajdziesz w solidnych szkołach hipnozy.

Absolwenci Akademii mają takie same fundamenty terapeutyczne, jak inni dobrze wyszkoleni hipnoterapeuci.

Dzięki temu możesz pracować z każdym klientem – niezależnie od tego, czy zmaga się z lękiem, traumą, depresją, stresem, uzależnieniami, zaburzeniami snu czy bólem psychosomatycznym.

To jest wspólna baza – fundament, który sprawia, że absolwenci Akademii Hipnodietetyki mają takie same kwalifikacje hipnoterapeutyczne jak wiele innych osób na rynku.

ALE TO DOPIERO POCZĄTEK

Bo u nas dostajesz coś, czego inne szkoły nie dają: wyraźny wyróżnik i gotową specjalizację.



CO WYRÓŻNIA AKADEMIĘ HIPNODIETETYKI


Psychika + biologia

W innych szkołach nauczysz się pracy z umysłem.

U nas zobaczysz, jak hipnoza wpływa także na ciało, hormony, układ nerwowy i epigenetykę.

To oznacza, że rozumiesz procesy biologiczne stojące za stresem, traumą, nałogami i innymi trudnymi doświadczeniami – i potrafisz pracować z klientem holistycznie, a nie tylko „w głowie”.


Dowody naukowe i EEG

Nie sprzedajemy bajek.

Na zajęciach zobaczysz realne zapisy fal mózgowych podczas transu.

Będziesz wiedzieć, co się dzieje w mózgu, gdy klient wchodzi w hipnozę – i będziesz mógł powołać się na konkretne dane, gdy ktoś zapyta Cię: „Czy to naprawdę działa?”.


Model oparty na mojej transformacji

Nie uczysz się z książek czy teoretycznych modeli.

Prowadzę Cię przez proces, którego sama doświadczyłam – dzięki hipnozie schudłam 40 kg, uwolniłam się wielu innych ciężarów i zmieniłam całe swoje życie.

To oznacza, że dostajesz wiedzę nie tylko sprawdzoną naukowo, ale też przetestowaną w realnym życiu (moim i tysięcy innych klientów).


Specjalizacja w odchudzaniu

Fundamenty hipnoterapii są takie same jak w innych szkołach.

Ale tylko u nas dostajesz unikalną specjalizację: praca z jedzeniem, wagą, emocjami i psychosomatyką.

To nisza, która daje Ci natychmiastową przewagę na rynku – bo problem nadwagi i trudnej relacji z ciałem dotyczy milionów ludzi.


Praktyka od pierwszego zjazdu

Nie uczysz się latami, zanim „odważysz się” na pierwszą sesję.

Już po pierwszym zjeździe prowadzisz realne procesy – od początku budujesz pewność siebie i portfolio doświadczeń.


Gotowe narzędzia do pracy

Nie wychodzisz z samą teorią.

Dostajesz skrypty, protokoły, nagrania autohipnoz i gotowe schematy pracy, które możesz od razu wdrożyć w gabinecie.

Dzięki temu możesz zacząć zarabiać szybciej – bez błądzenia i wymyślania wszystkiego od zera.


Bezpieczeństwo i etyka

Nie tylko „jak pracować”, ale też kiedy, z kim i jak nie pracować.

To wiedza, która chroni Ciebie i Twoich klientów – i sprawia, że możesz być spokojny, prowadząc nawet trudne procesy.


Wsparcie biznesowe

Większość szkół uczy technik. My idziemy dalej.

Pokazuję Ci, jak prowadzić konsultacje, zamykać procesy, tworzyć oferty, zdobywać klientów i zamieniać wiedzę w dobrze prosperujący gabinet.


Twoja strona internetowa

Po ukończeniu szkolenia dostajesz własną, profesjonalną wizytówkę online.

Dzięki temu nie musisz martwić się o „techniczne szczegóły” – od razu jesteś widoczny w sieci jako hipnoterapeuta.


Współpraca z Akademią

Możesz działać pod wspólną marką i korzystać z naszego wizerunku.

To jak skrót do zaufania – klienci wiedzą, że jesteś częścią rozpoznawalnej społeczności ekspertów. 

"Dam Ci" klientów na pierwsze sesje, aby łatwo zacząć tę ścieżkę zawodową.


Społeczność absolwentów

Nie zostajesz sam po kursie.

Dołączasz do sieci specjalistów, którzy wspierają się, wymieniają doświadczeniami i pomagają sobie nawzajem rozwijać gabinety.


Mentoring i konsultacje

Masz trudnego klienta? Nie wiesz, jak poprowadzić sesję?

Możesz do mnie zadzwonić i omówić case – odpowiadam na każde pytanie.

To jak osobisty opiekun na starcie kariery.


Reklama i promocja Twojej osoby

Nie tylko uczę, ale też pomagam Ci zaistnieć w sieci i zdobywać klientów.

Promuję Twoje usługi w ramach Akademii – dzięki temu szybciej zbudujesz swoją markę.


Miejsce w bazie polecanych hipnoterapeutów

Po ukończeniu Akademii trafiasz na listę rekomendowanych specjalistów – a klienci szukający pomocy w odchudzaniu i hipnoterapii trafiają prosto do Ciebie.


Certyfikat z realną wartością

Akademia Hipnodietetyki to jedyna specjalistyczna szkoła w Polsce, która łączy hipnozę, psychodietetykę i biologię.

Twój certyfikat nie jest papierkiem, ale realnym dowodem kompetencji, które otwierają drzwi do pracy z klientami.


Elastyczne płatności

Nie musisz od razu inwestować całej kwoty.

Dajemy możliwość rozłożenia opłaty na raty już od 371 zł/mies. – żeby każdy, kto czuje powołanie, mógł wejść na tę drogę.


W skrócie:

Inne szkoły dają Ci fundamenty.

Akademia Hipnodietetyki daje Ci fundamenty + unikalną specjalizację + wsparcie w wejściu na rynek.

Chcesz zdobyć zawód przyszłości, który łączy pomaganie innym, rozwój osobisty i zmianę świata na lepszy?

 

Chcesz pracować z dowolnego miejsca na świecie w wybranych przez Ciebie godzinach i całkiem nieźle zarabiać? 


Chcesz dołączyć do grona profesjonalistów, specjalizujących się w uwalnianiu nadmiarowych kilogramów i całego "galimatiasu" , który się pod nimi kryje? 


Chcesz nauczyć się rozwiązywać wiele innych problemów z jakimi boryka się współczesny człowiek? 


Chcesz stworzyć w swojej głowie przekonania, które zaprowadzą Cię na szczyt, a potem pomagać innym tam dotrzeć?


W takim razie jesteś w dobrym miejscu - 

dołącz do Akademii Hipnodietetyki

 

ABY DOŁĄCZYĆ DO AKADEMII HIPNODIETETYKI KONIECZNE JEST ZDANIE EGZAMINU NATĘPUJĄCEGO PO UKOŃCZENIU PROCESU CERTYFIKACYJNEGO.

PROCES CERTYFIKACYJNY OBEJMUJE NASTĘPUJĄCY PLAN ZAJĘĆ:

ZJAZD 1 

STACJONARNIE

STYCZEŃ 

PRZYJEDZIESZ, NIE WIEDZĄC, CZY POTRAFISZ KOGOŚ ZAHIPNOTYZOWAĆ.

A dwa dni później będziesz to robić.

Podczas tego zjazdu:

1. Już pierwszego dnia zaczniesz hipnotyzować – poznasz kilkanaście sposobów wprowadzania w trans i przećwiczysz je na innych uczestnikach Instytutu.

2. Nauczysz się tworzyć własne indukcje hipnotyczne, a potem zrobimy krok dalej: pokażemy Ci, jak wprowadzić człowieka w hipnozę bez indukcji.

3. Poznasz sposoby pogłębiania transu oraz podstawowe zjawiska hipnotyczne – w tym niezwykle użyteczną w praktyce katalepsję (to ten moment gdy człowiek ma tak ciężkie powieki, że nie potrafi otworzyć oczu lub podnieść własnej ręki)

4. Nauczysz się świadomie stosować sugestie bezpośrednie, pośrednie, autorytarne, permisywne, ukryte i posthipnotyczne.

5. Nie tylko zahipnotyzujesz drugiego człowieka – przeprowadzisz swój pierwszy pełny proces hipnoterapeutyczny „Mentalny Świat”

6. Po tym zjeździe będziesz mógł/mogła zacząć prowadzić pierwsze konsultacje i zarabiać pierwsze pieniądze.




Być może dzisiaj hipnoza wydaje Ci się czymś trochę tajemniczym.

Ktoś zamyka oczy.

Hipnoterapeuta zaczyna mówić charakterystycznym głosem.

Pojawia się trans.

I gdzieś z tyłu głowy masz pytanie:

„Ale skąd ja będę wiedzieć, CO właściwie mam powiedzieć?”

Albo jeszcze gorsze:

„A co, jeśli powiem wszystko… a ten człowiek po prostu będzie siedział i patrzył na mnie jak na idiotę?” 


Spokojnie.

Bardzo szybko odkryjesz coś, co dla wielu osób na pierwszym szkoleniu z hipnozy jest absolutnym WOW:

Wprowadzenie człowieka w trans jest zaskakująco łatwe.

Nie potrzebujesz magicznych zdolności.

Nie musisz mieć „hipnotycznego spojrzenia”.

Nie musisz urodzić się z wyjątkowym darem.

Hipnoza jest naturalnym stanem, którego ludzki umysł doświadcza regularnie.

A Ty nauczysz się świadomie go wywoływać.

I nie będziesz przez dwa dni siedzieć i słuchać, jak my to robimy.


Będziesz hipnotyzować.

Pierwszy raz.

Drugi.

Trzeci.

Kolejny.

Będziesz obserwować reakcje drugiego człowieka.

Pogłębiać trans.

Wywoływać zjawiska hipnotyczne.

Testować katalepsję.

Zmieniać sposób mówienia.

Sprawdzać, co się dzieje, kiedy używasz różnych rodzajów sugestii.

Aż w pewnym momencie wydarzy się coś bardzo ważnego.

Przestaniesz myśleć:

„Czy ja potrafię zahipnotyzować człowieka?”

Bo odpowiedź będzie już oczywista.

Potrafisz.


A POTEM ZABIERZEMY CI SKRYPT. ;)

Bo możemy dać Ci gotową indukcję.

Możesz nauczyć się jej niemal na pamięć. 

Możesz ją znaleźć w google.

I możesz przez kolejne miesiące otwierać kartkę i mówić:

„A teraz weź głęboki oddech…”

Tylko że nie po to powstaje ten Instytut.

Nie chcemy stworzyć hipnoterapeuty, który potrafi pracować wyłącznie wtedy, kiedy klient zachowuje się dokładnie tak, jak przewidział autor skryptu.


Dlatego najpierw poznasz kilkanaście sposobów wprowadzania w hipnozę.

Potem zaczniesz rozumieć, dlaczego one działają.

Następnie nauczysz się tworzyć własne indukcje.

A kiedy już poczujesz się z tym naprawdę komfortowo...

pokażemy Ci coś jeszcze.

Jak zahipnotyzować człowieka bez formalnej indukcji hipnotycznej.

I właśnie wtedy hipnoza zacznie przestawać być dla Ciebie zestawem zdań, które trzeba wypowiedzieć w odpowiedniej kolejności.

Zacznie stawać się umiejętnością.


TYLKO ŻE ZAHIPNOTYZOWANIE CZŁOWIEKA TO DOPIERO POCZĄTEK.

I tutaj pojawia się pytanie, które prędzej czy później zadaje sobie każdy początkujący:

„Dobra. Zamknął oczy. Jest w transie. I… co ja mam teraz z nim zrobić?”


No właśnie. :)

Bo Twój przyszły klient nie przyjdzie do Ciebie po to, żebyś udowodnił mu:

„Patrz! Potrafię wywołać katalepsję Twojej ręki!”

To może być fascynujące.

Ale nie po to przyszedł.

Przyszedł, ponieważ chce zmiany.

I tutaj kończy się nauka samego hipnotyzowania.


Zaczyna się HIPNOTERAPIA.

Dlatego nie pozwolimy Ci wyjechać z pierwszego zjazdu wyłącznie z umiejętnością wprowadzania ludzi w trans.

Pójdziesz o krok dalej.


MENTALNY ŚWIAT

Twój pierwszy pełny proces hipnoterapeutyczny.

Najpierw nie będziesz terapeutą.

Będziesz klientem.

Zamkniesz oczy.

Wejdziesz w trans.

I stworzysz miejsce, którego wcześniej być może w ogóle nie było.

Twój własny Mentalny Świat.

Może pojawi się ogród.

Plaża.

Las.

Dom.

Góry.

A może coś, czego nie jesteś teraz w stanie nawet wymyślić, bo Twój nieświadomy umysł stworzy to dopiero podczas procesu.

Miejsce związane ze spokojem.

Bezpieczeństwem.

Regeneracją.

Kontaktem ze sobą.


I przez chwilę po prostu doświadczysz tego, co za moment będziesz robić dla innych.

bo później...

zamienimy się miejscami.

To ktoś inny zamknie oczy.

A Ty usiądziesz obok.

I tym razem to Twój głos zacznie prowadzić.

To Ty wprowadzisz drugiego człowieka w trans.

To Ty przeprowadzisz proces.

To Ty pomożesz mu stworzyć przestrzeń, do której być może będzie wracał jeszcze długo po zakończeniu Instytutu.


I wtedy prawdopodobnie dotrze do Ciebie coś bardzo ważnego:

48 godzin wcześniej jeszcze tego nie potrafiłeś.

A teraz właśnie przeprowadziłeś człowieka przez swój pierwszy proces hipnoterapeutyczny.


I TO JEST DOPIERO STYCZEŃ.

Nie koniec szkoły.

Nie egzamin.

Nie moment po roku nauki.

PIERWSZY ZJAZD.


Nie chcemy, żebyś przez kolejne miesiące „uczył się kiedyś zostać hipnoterapeutą”.

Chcemy, żeby Twoje kompetencje zaczęły rosnąć od pierwszych godzin szkoły.

Dlatego po tym zjeździe możesz zacząć prowadzić pierwsze konsultacje.

Zacząć zdobywać doświadczenie.

Budować swoją praktykę. 

I pierwszych klientów dostaniesz od nas.

Jeśli właśnie taki jest Twój cel  zacząć zarabiać dzięki nowym umiejętnościom to jesteś w dobrym miejscu.

Bo kiedy przyjedziesz w styczniu, być może nadal będziesz myśleć:

„Chcę nauczyć się hipnozy.”

A kiedy będziesz wyjeżdżać po pierwszym zjeździe, chcę, żeby pojawiła się zupełnie inna myśl:

„Cholera. Ja naprawdę potrafię hipnotyzować ludzi.”

A to będzie dopiero początek.

ZJAZD 1 

STACJONARNIE W WARSZAWIE 

10 i 11 STYCZEŃ 2026



1. Co to jest hipnoza? 

Nauczysz się wprowadzać innych w stan transu hipnotycznego


2. Co to jest hipnoterapia?

Szybko zauważysz, że wprowadzenie w stan transu hipnotycznego jest dziecinnie łatwe. Tak naprawdę jest to fizjologiczny stan, w którym każdy z nas jest kilka razy dziennie. Wyzwanie pojawia się gdy trzeba w tym transie przeprowadzić proces terapuetyczny, który daje zmianę.


3. Sposoby wprowadzenia w trans?

Poznasz wiele technik transowych i otrzymasz gotowe skrypty


4. Z jakimi osobami / wyzwaniami można pracować hipnoterapeutycznie.

Przekonasz się, że hipnoterapia nie jest magiczną pigułką na wszystkie problemy świata


5. Podatność hipnotyczna.

Dowiesz się kiedy warto skorzystać z tego, że Twój klient ma wysoką podatność hipnotyczną oraz co zrobić gdy nie wchodzi w stan transu hipnotycznego oraz jak to sprawdzić.


Epigenetyka

Czyli jak poprzez hipnoterapię zmienia się ekspresja genów i jak z tego czerpać w prowadzonych procesach


6. Zaburzenia osobowości. Role przyjmowane w rodzinach dysfunkcyjnych.

Dowiesz się w jaki sposób rodzina pochodzenia wpływa na to jakim jesteś człowiekiem i jakim człowiekiem jest Twój klient


Potrzeby i emocje

Żeby rozpocząć jakąkolwiek pracę terapeutyczną, dobrze jest znać podstawowe potrzeby emocjonalne człowieka. 

Wtedy pojawia się zrozumienie, że emocje, których doświadcza Twój klient są przede wszystkim informacją o tym czy potrzeby są zaspokojone.

 Gdy Twój klient doświadcza złości to nie koniecznie znaczy, że jest frustratem. 

Możliwe, że ktoś przekroczył jego granice. 

Może być jednak tak, że doświadczane emocje są nieadektatne do otaczającej go rzeczywistości np. doświadcza lęku w bezpiecznej sytuacji. 

Wtedy mamy jasną informację, że wydarzyło się coś co wyzwala nieadaptacyjne doświadczanie emocji. 

I możemy dokonać retranskrypcji doświadczanych emocji. 

Jak? 

Czytaj dalej to się dowiesz.


7. Co to są przekonania i jak je modyfikować.

Gdy zauważysz, że przekonania to czynnik zarządzający całym Twoim życiem otworzysz oczy ze zdziwienia. Przekonasz się, że zarządzając swoimi przekonaniami możesz dokonać wszystkiego. Zaczynając od zmiany jedzenia a kończąc na wyborze życiowego partnera. Tak samo jest z Twoim klientem. 

Nauczysz się odkrywać sabotujące przekonania i z empatią ukazywać je Twoim klientom.


8. Co to są korzyści pierwotne i wtórne. Jak je odkrywać i modyfikować. 

Będziesz zaskoczony/a gdy odkryjesz, że za każdym problemem kryją się jakieś korzyści. 

Zaskoczy Cię jeszcze bardziej fakt, że samo uświadomienie sobie tych korzyści często rozwiązuje problem.


9. Bezpieczna przestrzeń - pierwszy proces hipnoterapeutyczny

Nauczysz się jak przeprowadzić pierwszy proces łączący hipnozę z terapią, a potem po prostu pomożesz innym uczestnikom Akademii zbudować ich własną bezpieczną przestrzeń mentalną do której będą mogli wracać codziennie, aż do następnego zjazdu


Po tym zjeździe będziesz mógł / mogła zacząć prowadzić pierwsze konsultacje i zacząć zarabiać pierwsze pieniądze.

ZJAZD 2

STACJONARNIE

LUTY

CZŁOWIEK NIE REAGUJE NA RZECZYWISTOŚĆ. 

REAGUJE NA TO, JAK JEGO UMYSŁ JĄ SOBIE ZAPISAŁ. 

Podczas tego zjazdu:

1. Zobaczysz, jak ludzki umysł tworzy problem – i nauczysz się ingerować w jego strukturę zamiast miesiącami analizować jego treść.

2. Nauczysz się zmieniać emocję w kilka minut, zmieniając sposób, w jaki umysł koduje obrazy, dźwięki i wspomnienia.

3. Przeprowadzisz proces, w którym przekonanie budowane przez kilkanaście lub kilkadziesiąt lat może zmienić się w około 20 minut.

4. Nauczysz się rozbrajać fobie, kompulsje i automatyczne zachowania, nawet jeśli klient od lat wie, że są irracjonalne – i ta wiedza kompletnie mu nie pomaga.

5. Poznasz Fast Phobia Cure, Swish Pattern, Godiva Pattern, analizę kontrastową i Perspective Pattern – narzędzia, dzięki którym zaczniesz świadomie zmieniać sposób, w jaki umysł tworzy doświadczenie.

6. Nauczysz się pracować z problemem, nie wiedząc nawet, czego problem dotyczy. Klient nie chce Ci powiedzieć? Nie musi.

7. Nauczysz się przechodzić z CRASH do COACH dokładnie wtedy, kiedy podczas sesji wszystko zaczyna się walić – a potem nauczysz swoich klientów robić to samo.




W styczniu wydarzyło się coś, co jeszcze chwilę wcześniej mogło wydawać Ci się niemożliwe.

Zahipnotyzowałeś człowieka.

W lutym zrobimy coś jeszcze ciekawszego.

Pokażę Ci, że to, co uważasz za rzeczywistość… w dużej mierze jest konstrukcją Twojego umysłu.


Zróbmy mały eksperyment.

Pomyśl o cytrynie.

Nie o słowie „cytryna”.

Zobacz ją.

Przekrój ją nożem.

Zobacz sok pojawiający się na powierzchni.

A teraz wyobraź sobie, że bierzesz jedną połówkę i…

wgryzasz się w nią.

Jeśli właśnie pojawiło Ci się więcej śliny w ustach albo charakterystyczne napięcie w szczęce, wydarzyło się coś fascynującego.

Nie ma żadnej cytryny.

Jest tylko kilka zdań na ekranie.

A mimo to Twój organizm zareagował na doświadczenie stworzone przez umysł.


I teraz zaczyna robić się naprawdę ciekawie.

Bo skoro umysł może stworzyć reakcję fizjologiczną na cytrynę, której nie ma…

to co jeszcze robi każdego dnia?


Klient nie boi się pająka.

Boi się tego, co jego umysł robi z pająkiem.


Nie reaguje na wspomnienie.

Reaguje na sposób, w jaki jego umysł nadal je reprezentuje.


Nie rodzi się z przekonaniem:

„Pieniądze są niebezpieczne.”

„Nie wolno mi odmawiać.”

„Jeśli popełnię błąd, wszystko stracę.”


Jego umysł musiał się tego kiedyś nauczyć.

A jeśli potrafił się tego nauczyć…

może nauczyć się czegoś innego.


I właśnie w lutym zaczniemy zaglądać pod maskę ludzkiego umysłu.

Zobaczysz, że doświadczenie ma swoją konstrukcję.

Obraz może być blisko albo daleko.

Ogromny albo maleńki.

Jasny albo ciemny.

Głos może dochodzić z przodu, z tyłu, ze środka głowy.

Może wrzeszczeć.

Albo szeptać.

To są submodalności.


I nie będziemy ich poznawać po to, żebyś potrafił zdać z nich egzamin.

Będziemy nimi manipulować.

Przesuwać.

Zmniejszać.

Wyciszać.

Zmieniać.

I obserwować, co dzieje się z doświadczeniem człowieka.


A potem pójdziemy dalej.

Bo są rzeczy, które wydają się człowiekowi częścią jego osobowości:

„Ja już taki jestem.”

I są reakcje, które wydają się całkowicie poza jego kontrolą:

„Po prostu MUSZĘ to zrobić.”

A my zaczniemy je rozkładać.

Fast Phobia Cure.

Swish Pattern.

Godiva Pattern.

Perspective Pattern.

Analiza kontrastowa.

I nagle coś, co wyglądało jak ogromny „problem psychologiczny”, może zacząć wyglądać jak...

sekwencja.

A skoro widzisz sekwencję, możesz zacząć ją zmieniać.


Ale najważniejszą rzeczą, którą zabierzesz z lutego, nie będzie żadna z tych technik.

Będzie nią Meta-Pattern.

Bo nie chcemy stworzyć hipnoterapeuty, który zna 50 technik i podczas sesji gorączkowo myśli:

„Która z nich była na ten problem?!”

Chcemy, żebyś zaczął widzieć strukturę zmiany.

Co dzieje się teraz?

Co musi wydarzyć się później?

Jaki powinien być kolejny krok?

I najdziwniejsze?


Czasami nawet nie będziesz musiał wiedzieć, nad czym pracujesz.

Klient może powiedzieć:

„Mam problem, ale nie chcę mówić, czego dotyczy.”

A Ty możesz odpowiedzieć:

„Nie musisz.”

Bo można pracować z procesem bez znajomości treści.


I właśnie wtedy zaczynasz przestawać być osobą, która odtwarza techniki.

Zaczynasz rozumieć, jak działa zmiana.


A kiedy podczas prawdziwej sesji wszystko nagle pójdzie nie tak — klient powie „nie wiem”, technika nie zadziała, a Twój genialny plan właśnie się rozsypie — nauczysz się jeszcze jednej rzeczy:

jak nie rozsypać się razem z nim.

Poznasz CRASH i COACH.

Nauczysz się odzyskiwać dostęp do spokoju, uważności, elastyczności i własnych zasobów w środku trudnej sesji.

A potem nauczysz tego swoich klientów.


Bo w lutym nie chcemy już tylko nauczyć Cię kolejnych technik.

Chcemy, żebyś po raz pierwszy zobaczył mechanikę ludzkiego umysłu.

A kiedy raz ją zobaczysz, trudno będzie Ci ją „odzobaczyć”.

ZJAZD 2  

ONLINE 

7 i 8 LUTY 2026



Jak TRWALE osiągnąć szczupłą sylwetkę?


Jedzenie fizjologiczne 

vs 

jedzenie emocjonalne / kompulsywne / napadowe  

Naszym życiem rządzą potrzeby. Nie mówię w tym momencie o potrzebach fizycznych, ale o potrzebach emocjonalnych.

Potrzebujemy poczucia bezpieczeństwa, akceptacji, spokoju, miłości, uznania i wielu jeszcze innych. Jeśli z różnych powodów nie jesteśmy w stanie w bezpośredni sposób zabezpieczyć tych potrzeb, tworzymy struktury zastępcze, czyli pośrednie rozwiązania, które zrealizują daną potrzebę.

Inaczej mówiąc tworzymy nieadaptacyjne wzorce zachowań, aby jakoś sobie radzić. Często te mechanizmy powstają w dzieciństwie.

Przez ten mechanizm jedzenie (alkohol, papierosy, substancje psychoaktywne, zakupy, toksyczne relacje, scrolowanie social mediów, pracoholizm, epizody depresyjne, pornografia, zaburzenia lękowe, nadmierna koncentracja na wyglądzie i wiele wiele innych) staje się szkodliwym sposobem na odczuwanie pewnych emocji.

Jedni dzięki jedzeniu (i innym wymienionym powyżej) mają uczucie napełnienia – nie tyle uczucie fizycznej sytości, co napełnienia, czyli przeciwieństwo braku/pustki. 

Innym jedzenie (i inne) daje chwilowe uczucie szczęścia, radości.

Wzorzec, który powtarzamy jako sposób postępowania na trwale zapisuje się w automatyzmach (podświadomości), często jako jedyna droga do odczuwania tej konkretnej emocji. Zaczynamy to wtedy rozumieć jako formę uzależnienia. 

Nauczysz się czym różni się jedzenie emocjonalne od kompulsywnego czy napadowego. Dowiesz się czym jest jedzenie fizjologiczne i dlaczego jest to jedyny sposób na zdrowe i trwałe osiagnięcie szczupłej sylwetki


Automonitoring.

Poznasz narzedzie służące do uważnego obserwowania mechanizmów i automatyzmów, które szkodzą. 

Dzięki pracy tym narzędziem pewne automatyzmy same zanikają a inne wymagają interwencji terapeutycznej


Uwalnianie nadmiaru kilogramów  i trudnych doświadczeń (oraz osiąganie innych celów) z miłości do siebie i szacunku do swojego ciała 

Tak długo jak dana osoba chce osiągnąć jakiś cel np. schudnąć, z nienawiści do siebie i swojego ciała tak długo będzie toczyła wewnętrzną walkę. 

Osiąganie celów będzie jej się kojarzyło z koniecznością posiadania wysokiej samodyscypliny i motywacji, z ciężką pracą, z wyrzeczeniami, z męką i katorgą. 

Pewnie sam/a zaczynasz odczuwać dyskomfort czytając te słowa. Tak własnie czuje się Twój klient na diecie. Nic więc dziwnego, że diety w od 80% do 95% kończą się efektem jojo lub powrotem do dawnej wagi. 

Gdy pojawia się zrozumienie, że takie działania są nieskuteczne i fatalnie wpływaja na nasze samopoczucie i self concept pojawia się także gotowość do zbudowania nowego mindsetu. 

Gdy pojawia się gotowość aby osiągnąć cel np. schudnąć, z miłości do siebie i szacunku do swojego ciała pojawia się także radość, ekscytacja i ciekawość. Wtedy pojawia się działanie, które staje się naturalne jak oddech. Wtedy kończy się walka. 

Reguła ta dotyczy osiągania wszelkich życiowych celów. 

Jeśli chcesz dużo zarabiać po to, żeby coś komuś udowodnić to nawet jeśli ostatecznie osiągniesz wysoki status materialny to nie doświadczysz całkowitej satysfakcji. Ciągle będzie ci towarzyszyło uczucie braku. 

Jeśli chcesz stworzyć bezpieczny związek, dlatego, że brakuje ci miłości (sam/sama siebie nie kochasz) to z ogromnym prawdopodobieństwem spotkasz osobę, która nie będzie w stanie zapełnić Twojej wewnętrznej pustki. Mało tego! W takiej relacji najprawdopodobniej doświadczysz jeszcze większego uczucia spustoszenia, niezrozumienia, dezorganizacji. 

Mogłabym jeszcze długo wymieniać kolejne przykłady, ale domyślam się, że zaczynasz czuć zaintrygowanie zadając sobie pytanie "czy jest skuteczny i szybki sposób na zbudowanie zintegrowanej miłości własnej i szacunku do swojego ciała" 

Jeeeest!


Narzędzie hipnoterapeutyczne: Wewnętrzne dziecko / Młodsze części podświadomości

którego nauczysz się w Akademii

ZJAZD 3

ONLINE

MARZEC 

KLIENT MÓWI CI, ŻE CHCE SCHUDNĄĆ. 

A TY PO 20 MINUTACH WIESZ, ŻE WCALE NIE PRACUJECIE NAD JEDZENIEM. 

Podczas tego zjazdu:

1. Dowiesz się, jak legalnie i bezpiecznie pracować jako hipnoterapeuta – również jeśli nie jesteś psychologiem, psychoterapeutą ani psychiatrą. Poznasz aktualne regulacje, w tym tzw. Lex Szarlatan, i przestaniesz zastanawiać się: „Czy ja właściwie mogę to robić?”

2. Dostaniesz kontrakt do pracy z klientem i nauczysz się go prawidłowo stosować – tak, żeby od początku jasno określić zasady, zakres i granice Waszej współpracy.

3. Nauczysz się jednej z najważniejszych kompetencji odpowiedzialnego hipnoterapeuty: rozpoznawać, z kim możesz pracować samodzielnie, z kim wyłącznie w określonym zakresie, a kogo powinieneś odesłać do innego specjalisty.

4. Dowiesz się, kiedy możesz wejść z klientem w głęboki proces, a kiedy absolutnie nie robimy regresji czy pracy z traumatycznym materiałem, tylko budujemy zasoby albo kierujemy klienta dalej.

5. Nauczysz się już podczas pierwszej rozmowy wyłapywać to, czego klient sam jeszcze nie widzi – i odróżniać problem, z którym przyszedł, od tego, nad czym naprawdę warto pracować.

6. Nauczysz się zamieniać „chcę być szczęśliwa”, „chcę schudnąć”, „chcę uratować związek” w konkretny cel procesu i wyznaczać drogę z punktu A do B, żeby dokładnie wiedzieć, dokąd prowadzisz klienta.

7. Zaczniesz rozumieć potrzeby i emocje – dzięki czemu będziesz wiedzieć, kiedy lęk, złość czy smutek są problemem do pracy, a kiedy ważną i adekwatną reakcją, której wcale nie należy „usuwać”.

8. Zobaczysz, jak rodzina pochodzenia może tworzyć role, przekonania i ramy, które po kilkudziesięciu latach nadal nieświadomie sterują zachowaniem dorosłego człowieka.

9. Nauczysz się procesu Wewnętrznego Dziecka / Młodszych Części Podświadomości i zobaczysz, jak zmienia się dążenie do celu, kiedy człowiek przestaje robić coś z lęku, nienawiści do siebie czy potrzeby udowodnienia swojej wartości.


Po tym zjeździe nie tylko będziesz wiedzieć, JAK pracować.

Będziesz wiedzieć:

„Mogę z tym klientem pracować.”

„Tego procesu mogę użyć.”

„Tutaj potrzebuję zachować ostrożność.”

„A tutaj najlepszą decyzją, jaką mogę podjąć, jest skierowanie klienta do innego specjalisty.”


Bo wysoka skuteczność hipnoterapeuty nie bierze się z przekonania:

„Potrafię pomóc każdemu.”

Tylko z pewności:

„Wiem, komu mogę pomóc. Wiem, jak mogę pomóc. I wiem, kiedy nie powinienem tego robić.”




UMIESZ JUŻ CORAZ WIĘCEJ. I WŁAŚNIE DLATEGO TERAZ ZROBIMY COŚ BARDZO WAŻNEGO.

Po dwóch zjazdach masz już w rękach narzędzia, którymi naprawdę można wpływać na sposób, w jaki drugi człowiek myśli, czuje i reaguje.

Potrafisz wprowadzić go w trans.

Potrafisz pracować z sugestią.

Potrafisz zmieniać przekonania, automatyzmy, reakcje.

I właśnie gdzieś w tym momencie może pojawić się myśl:

„Cholera… ja naprawdę potrafię to robić.”

A sekundę później druga:

„Tylko czy ja na pewno MOGĘ?”


Jeśli nie jestem psychologiem?

Jeśli nie jestem psychiatrą?

Co właściwie wolno mi powiedzieć klientowi?

Co powinno znaleźć się w kontrakcie?

Czy mogę pracować z osobą z diagnozą?

Co, jeśli podczas konsultacji usłyszę coś, co mnie zaniepokoi?

Gdzie kończy się moja praca, a zaczyna praca psychologa, psychoterapeuty albo psychiatry?

I być może najważniejsze:

Skąd mam wiedzieć, że nie zrobię komuś krzywdy?

W marcu kończymy z tymi wątpliwościami.


Bo nie chcę, żebyś prowadząc pierwszych klientów miał/a z tyłu głowy:

„Mam nadzieję, że wolno mi to robić…”

Chcę, żebyś wiedział/a:

co możesz,

czego nie możesz,

z kim możesz pracować,

jak zabezpieczyć tę współpracę,

kiedy możesz wejść głębiej,

i kiedy najbardziej profesjonalnym zdaniem, jakie możesz wypowiedzieć, jest:

„Tego procesu z Tobą nie przeprowadzę. Potrzebujesz innego specjalisty.”

Bo czasami największym dowodem kompetencji nie jest to, że potrafisz zrobić więcej.

Tylko że wiesz, kiedy czegoś NIE ROBIĆ.


ZANIM ZAMKNIESZ KLIENTOWI OCZY, MUSISZ WIEDZIEĆ, DOKĄD GO PROWADZISZ.

Klient mówi:

„Chcę być szczęśliwa.”

Super.

Tylko co to właściwie znaczy?


Albo:

„Chcę mieć więcej pewności siebie.”

Gdzie?

Na scenie?

W związku?

Kiedy negocjuje wynagrodzenie?

Kiedy ktoś ją krytykuje?


A może:

„Chcę przestać się stresować.”

Całkowicie?

Przed ważnym wystąpieniem też?

Przed egzaminem?

Kiedy jej dziecko nie wraca o umówionej godzinie?


Nie możesz prowadzić procesu do „lepiej”.

Musisz wiedzieć, gdzie klient jest TERAZ i gdzie konkretnie chce się znaleźć.

To właśnie droga:

A → B

A to nie: „mam problem z pewnością siebie”.

A to:

„Kiedy podczas zebrania mam przedstawić swój pomysł, zaczynam analizować, co pomyślą inni, wycofuję się i pozwalam komuś innemu mówić.”

A jak chcesz, żeby to wyglądało po naszych spotkaniach? 

„Chcę podczas zebrania powiedzieć, co myślę, nawet jeśli nie mam pewności, czy wszyscy się ze mną zgodzą.”

I nagle masz coś, z czym naprawdę można pracować.

Wiesz, co zmieniasz.

Wiesz, dokąd prowadzisz proces.

I – co równie ważne – po jego zakończeniu możesz sprawdzić:

„Czy dotarliśmy do B?”

Bo możesz przeprowadzić najbardziej spektakularny trans świata.

Klient może zobaczyć kolory, rozmawiać ze swoją podświadomością, płakać, śmiać się i powiedzieć:

„Wow, nigdy czegoś takiego nie przeżyłem.”

Tylko jeśli przyszedł z A...

i nadal jest w A...

to nie była skuteczna sesja. To było ciekawe doświadczenie.


Dlatego w marcu nauczysz się wyciągać z ogólnych słów klienta konkretny problem, konkretny cel i konkretną zmianę.

Nie będziesz zaczynać sesji od:

„Zobaczymy, dokąd nas dzisiaj podświadomość zaprowadzi…”

Tylko od świadomości:

„Wiem, gdzie jesteśmy.

Wiem, dokąd idziemy.

Teraz wybiorę najlepszą drogę, żeby Cię tam zaprowadzić.”

I dopiero wtedy możemy przejść do kolejnego fragmentu:


 KLIENT USIĄDZIE PRZED TOBĄ I… PRAWIE NA PEWNO POWIE CI NIE TO, NAD CZYM NAPRAWDĘ BĘDZIECIE PRACOWAĆ.

Powiedzmy, że słyszysz:

„Chcę schudnąć.”

Świetnie.

Możesz zrobić proces na odchudzanie.

Tylko że po kilkunastu minutach rozmowy może się okazać, że ta kobieta każdego wieczoru czeka, aż dzieci zasną, otwiera szafkę i zaczyna jeść.

Nie dlatego, że jest głodna.

To jest pierwszy moment całego dnia, kiedy nikt niczego od niej nie chce.

I nagle problem:

„Nie potrafię przestać jeść”

zaczyna wyglądać zupełnie inaczej.

Bo jeśli zabierzesz jej jedzenie, ale nie zauważysz, do czego ono służy...

to być może właśnie zabrałeś jej jedyny sposób regulowania siebie.

I właśnie dlatego dobry hipnoterapeuta nie rzuca się na pierwszy problem, który klient kładzie mu na stole.

Najpierw zaczyna widzieć człowieka.


W MARCU NAUCZYSZ SIĘ SŁUCHAĆ INACZEJ.

Klient mówi:

„Mam problem ze złością.”

A Ty przestajesz automatycznie myśleć:

„Trzeba usunąć złość.”

Bo może jego złość jest pierwszą zdrową reakcją po dwudziestu latach pozwalania innym na przekraczanie własnych granic.


Ktoś mówi:

„Chcę przestać się bać.”

A Ty nie odpowiadasz od razu:

„Świetnie, uwolnimy lęk.”

Najpierw sprawdzasz:

„Czy ten lęk jest rzeczywiście niepotrzebny?”

Bo emocja nie jest śmieciem, który należy wyrzucić z umysłu.

Emocja ma funkcję.

I dopiero kiedy zaczniesz rozumieć potrzeby stojące pod emocjami, zaczniesz naprawdę rozumieć, co dzieje się z człowiekiem siedzącym naprzeciwko.


A POTEM POZNAMY KOGOŚ, KTO POTRAFI STEROWAĆ 45-LETNIM PREZESEM ZARZĄDU JEDNYM ZDANIEM.

Jego matkę. ;)

Wyobraź sobie człowieka, który zarządza firmą.

Zatrudnia 80 osób.

Podejmuje decyzje warte setki tysięcy.

Wchodzi na spotkanie i wszyscy czekają, co powie.

A w niedzielę jedzie do rodziców.

Ojciec patrzy na niego i rzuca:

„No… mogłeś to zrobić lepiej.”

Pięć słów.

I nagle pewny siebie prezes znika.

W środku pojawia się chłopiec, który znowu chce udowodnić:

„Tato, zobacz. Jestem wystarczająco dobry.”

I właśnie dlatego historia rodziny nie zostaje w dzieciństwie.

Ona potrafi wejść z człowiekiem do związku.

Do pracy.

Do łóżka.

Do sposobu wychowywania dzieci.

Do relacji z pieniędzmi.

Do własnego ciała.

Do Twojego gabinetu.


I TUTAJ POJAWIA SIĘ WEWNĘTRZNE DZIECKO.

Tylko nie będziemy przytulać poduszki i przez trzy godziny rozmawiać o mamie. 

Będziemy pracować z Młodszymi Częściami Podświadomości.

Z tymi fragmentami doświadczenia, które kiedyś nauczyły się:

„Muszę zasłużyć na miłość.”

„Nie mogę sprawiać problemów.”

„Muszę być najlepszy.”

„Jeśli odmówię, ktoś mnie odrzuci.”

„Najpierw wszyscy inni. Potem ja.”


I teraz zobacz, co może wydarzyć się 30 lat później.

Człowiek mówi:

„Chcę zarabiać więcej.”

Ale jakaś jego część nadal wierzy, że jeśli odniesie większy sukces niż ojciec, zdradzi własną rodzinę.


Mówi:

„Chcę stworzyć szczęśliwy związek.”

Ale bliskość nadal uruchamia w nim mechanizm:

„Uważaj. Jeśli kogoś potrzebujesz, może Cię zranić.”


Mówi:

„Chcę wreszcie zacząć stawiać granice.”

A jego umysł odpowiada:

„Jeśli powiesz NIE, przestaną Cię lubić.”


I możesz dawać temu człowiekowi kolejne afirmacje.

Możesz tłumaczyć mu, że jest dorosły.

Możesz mówić:

„Przecież wiesz, że możesz odmówić.”

ON WIE.


Tylko jakaś młodsza część jego umysłu nadal żyje według starych zasad.

I właśnie z nią nauczysz się pracować.

BO CZASAMI NAJWIĘKSZĄ ZMIANĄ NIE JEST OSIĄGNIĘCIE CELU.

Tylko odkrycie:

„Ja już nie muszę go osiągać po to, żeby wreszcie poczuć, że jestem OK.”


I wtedy dzieje się coś paradoksalnego.

Cel nadal może zostać.

Możesz nadal chcieć schudnąć.

Zarobić więcej.

Zbudować firmę.

Stworzyć związek.

Stanąć na scenie.

Tylko znika:

„MUSZĘ.”

A pojawia się:

„CHCĘ.”

Nie próbujesz już stworzyć dorosłego życia, które wreszcie naprawi Twoje dzieciństwo.

Zaczynasz tworzyć życie, którego naprawdę chcesz.


I tego samego nauczysz się dokonywać w pracy z drugim człowiekiem.

Bo po marcu nie chcemy, żebyś był/a osobą, która potrafi zrobić kilka świetnych procesów hipnotycznych.

Chcemy, żebyś usiadł/a naprzeciwko klienta i wiedział/a:

Czy mogę z nim pracować?

Czy powinienem z nim pracować?

Nad czym naprawdę pracujemy?

Dokąd go prowadzę?

I co kryje się pod problemem, z którym właśnie do mnie przyszedł?

Bo właśnie tutaj zaczynasz przechodzić od:

„Umiem hipnotyzować.”

do:

„UMIEM PRACOWAĆ Z CZŁOWIEKIEM.”



ZJAZD 4

ONLINE

KWIECIEŃ

ZOBACZYSZ, ŻE HIPNOZA NIE ZACZYNA SIĘ WTEDY, KIEDY KLIENT ZAMYKA OCZY.

Bo do tej pory mogłeś myśleć:

„Najpierw rozmawiam z klientem. Potem zaczynam hipnozę.”

A co, jeśli ta granica właściwie… nie istnieje?

Co, jeśli sposób, w jaki zadasz pytanie podczas konsultacji, już może kierować uwagę klienta?

Co, jeśli jedno zdanie może sprawić, że zacznie szukać w swoim umyśle rozwiązania, zanim jeszcze formalnie rozpoczniecie proces?

Co, jeśli zamiast powiedzieć:

„Czy myślisz, że dasz radę to zmienić?”

możesz powiedzieć:

„Nie wiem jeszcze, co jako pierwsze sprawi, że zauważysz, że ta zmiana już się rozpoczęła.”

Niby tylko zdanie.

Ale w pierwszym klient może odpowiedzieć:

„Nie.”

A w drugim jego umysł zaczyna szukać odpowiedzi na zupełnie inne pytanie:

„Po czym poznam zmianę?”

I właśnie w kwietniu zaczniemy robić takie rzeczy CELOWO.

Podczas tego zjazdu:

1. Poznasz język hipnozy i nauczysz się świadomie używać słów do prowadzenia procesu zmiany u klienta.

2. Poznasz 4 magiczne słowa oraz moc presupozycji, pozwalających umieszczać sugestie w wypowiedzi w sposób, którego klient nie musi świadomie analizować.

3. Nauczysz się stosować łączniki i implikacje, dzięki którym możesz łączyć różne tematy transowe i prowadzić uwagę klienta w pożądanym kierunku.

4. Poznasz potęgę cytatu oraz zmiany wskaźnika odniesienia jako podstawy sugestii pośrednich - szczególnie przydatnych w pracy z „oporującymi” klientami.

5. Poznasz usunięcia, nominalizacje i niespecyficzne czasowniki, dzięki którym możesz prowadzić proces, pozostawiając umysłowi klienta możliwość wypełnienia go własną treścią.

6. Nauczysz się wykorzystywać pacing i leading - podstawę niemal każdego procesu hipnoterapeutycznego - oraz świadomie zmieniać swój głos na bardziej „hipnotyczny”.




Przypomnij sobie ostatnią rozmowę, podczas której ktoś powiedział Ci jedno zdanie…

…i nagle coś się w Tobie zmieniło.

Może poczułeś ulgę.

Może złość.

Może zwątpiłeś w coś, czego jeszcze chwilę wcześniej byłeś absolutnie pewien.

A może ktoś powiedział:

„Spokojnie, dasz sobie radę.”

I niby nie wydarzyło się nic.

To tylko cztery słowa.

A jednak nagle zrobiło Ci się trochę lżej.

Słowa zmieniają nasze doświadczenie.

A skoro tak…


Co się stanie, kiedy hipnoterapeuta przestanie używać ich przypadkowo?

Właśnie tym zajmiemy się podczas tego zjazdu.

Poznasz Model Miltona - język hipnozy, dzięki któremu zaczniesz zupełnie inaczej słuchać tego, co mówisz do klienta.

Bo podczas sesji możesz powiedzieć:

„Za chwilę się rozluźnisz.”

Ale możesz też skonstruować wypowiedź w taki sposób, żeby umysł klienta sam zaczął szukać doświadczenia rozluźnienia.

Możesz powiedzieć:

„Nie bój się zielonego słonia w czerwone kropki”

I niechcący skierować jego uwagę dokładnie na to, czego ma się nie bać - tylko mi nie mów, że przez chwilę nie wyobraziłeś sobie zielonego słonia w czerwone kropki :)

Nauczysz się tak prowadzić język, żeby uwagę klienta kierować tam, gdzie chcesz, żeby podążyła.

I nagle zaczynasz rozumieć, że w hipnozie nie chodzi wyłącznie o to, co mówisz.

Liczy się również:

jak to mówisz,

co zakładasz w tym, co mówisz,

czego nie dopowiadasz

i co umysł klienta musi dopowiedzieć sobie sam.


Zacznijmy od 4 magicznych słów i presupozycji

Wyobraź sobie, że zamiast pytać:

„Czy wejdziesz dzisiaj w głęboki trans?”

pytasz:

„Jak szybko zauważysz, że zaczynasz wchodzić jeszcze głębiej?”

Drugie pytanie zawiera już pewne założenie.

Nie zastanawiamy się, czy coś się wydarzy.

Umysł zaczyna zastanawiać się jak szybko.

I właśnie zaczynasz dostrzegać siłę presupozycji.

Nauczysz się konstruować zdania tak, żeby sugestia mogła znajdować się nie tylko w ich bezpośredniej treści, ale również w tym, co wypowiedź z góry zakłada.

A to dopiero początek.


Łączniki i implikacje - czyli jedno zaczyna prowadzić do drugiego

Oddychasz.

Siedzisz.

Czytasz nasze słowa.

I możesz zauważyć, że z każdym kolejnym oddechem coraz łatwiej pozwalasz sobie na rozluźnienie.

Czy oddychanie naprawdę powoduje rozluźnienie?

Niekoniecznie.

Ale właśnie połączyliśmy jedno doświadczenie z drugim.

Na tym zjeździe zobaczysz, jak za pomocą łączników i implikacji można łączyć to, co klient już robi i czego doświadcza, z tym, dokąd chcemy poprowadzić jego doświadczenie.


I tutaj bardzo naturalnie pojawia się kolejna podstawa pracy hipnotycznej:

Pacing i leading.

Najpierw spotykasz klienta dokładnie tam, gdzie jest.

A dopiero później zaczynasz go prowadzić.

Bo znacznie łatwiej poprowadzić człowieka w określonym kierunku, kiedy najpierw ma poczucie:

„Tak. On/ona rozumie, gdzie teraz jestem.”

Pacing i leading staną się jednym z fundamentów, do których będziesz wracać właściwie przez całą swoją pracę hipnoterapeutyczną.


A co zrobić z klientem, który „oporuje”?

Mówisz:

„Możesz się rozluźnić.”

A jego umysł odpowiada:

„Właśnie, że nie.”

Mówisz:

„Poczuj spokój.”

A on natychmiast sprawdza:

„Nie czuję.”

Im bardziej próbujesz go gdzieś poprowadzić, tym mocniej jego świadomy umysł zaczyna dyskutować z każdą Twoją sugestią.


I właśnie wtedy przydadzą Ci się sugestie pośrednie.

Poznasz zmianę wskaźnika odniesienia.

Poznasz również potęgę cytatu.

Bo czasami nie musisz powiedzieć klientowi czegoś bezpośrednio.

Możesz przecież powiedzieć:

„Miałem kiedyś nauczyciela, który w takich sytuacjach zwykł mówić: możesz już pozwolić sobie to puścić…”

Przecież to nie Ty powiedziałeś klientowi, żeby coś puścił.

Ty tylko zacytowałeś swojego nauczyciela. ;)


I właśnie zaczynasz rozumieć, dlaczego Lech twierdzi, że cytat daje Ci możliwość powiedzenia każdemu niemal wszystkiego.

Ukryte sugestie i zaznaczanie analogowe

A co, jeśli sugestia zostanie ukryta w znacznie dłuższym zdaniu?

I co, jeśli pewne słowa wypowiesz trochę inaczej?

Nieco ciszej.

Wolniej.

Zmieniając ton.

Robiąc przed nimi minimalną pauzę.

Umysł świadomy może słuchać całego zdania, podczas gdy jego fragment zaczyna być odbierany jako osobny komunikat.

Poznasz ukryte sugestie i zaznaczanie analogowe i nauczysz się wykorzystywać je w języku hipnotycznym.


Metafory - kiedy nie musisz mówić klientowi, co ma zrobić

Czasami możesz przez pół godziny tłumaczyć człowiekowi, dlaczego powinien coś zmienić.

A możesz opowiedzieć mu historię.

O człowieku.

O drzewie.

O drodze.

O czymś, co pozornie nie ma z nim nic wspólnego…

…a jego umysł sam odnajdzie w tej historii dokładnie to, czego potrzebuje.

Poznasz metafory i metafory złożone.


I również coś, co na początku może brzmieć zdecydowanie mniej spektakularnie:

usunięcia, nominalizacje i niespecyficzne czasowniki.

I szybko odkryjesz, dlaczego są tak użyteczne.

Bo nie zawsze musisz dostarczać klientowi treść.

Czasami wystarczy stworzyć strukturę, a jego własny umysł wypełni ją doświadczeniem, które jest dla niego właściwe.


I jest jeszcze jeden instrument, którego używasz podczas każdej sesji.

Twój głos.

Możesz znać wszystkie konstrukcje Modelu Miltona.

Możesz perfekcyjnie budować sugestie.

A potem wypowiedzieć je tonem osoby odczytującej regulamin korzystania z parkingu. ;)

Dlatego podczas tego zjazdu będziesz pracować również z tym, jak mówisz.

Tempem.

Rytmem.

Pauzą.

Intonacją.

Akcentowaniem.

Nauczysz się świadomie zmieniać swój głos na bardziej „hipnotyczny”.

Bo po tym zjeździe nie chodzi o to, żebyś nauczył się kilku nowych, mądrze brzmiących konstrukcji językowych.

Chodzi o moment, w którym podczas kolejnej sesji otworzysz usta i zauważysz:

„Ja już nie tylko mówię do klienta.

Ja świadomie używam mowy i klient podąża dokładnie tam gdzie chcę go zabrać.” 

Ps. Mąż, dzieci, szef i kontrahent także ;)


ZJAZD 5

ONLINE

MAJ 

Prowadzący: Kamila Grzypek

Podczas tego zjazdu:

1. Zrozumiesz, jak przekonania zarządzają zachowaniem i nauczysz się odkrywać te, które wspierają i które sabotują zmianę.

2. Dowiesz się, czym różni się przekonanie od ramy i dlaczego czasami dopiero zmiana ramy sprawia, że „dzieje się magia”.

3. Nauczysz się odkrywać korzyści pierwotne i wtórne problemu oraz modyfikować sposób, w jaki klient realizuje stojące za nimi potrzeby.

4. Zrozumiesz, czym są części podświadomości i dlaczego nawet ta część, która sabotuje cel klienta, może mieć wobec niego pozytywną intencję.

5. Nauczysz się rozpoznawać i neutralizować konflikt wewnętrzny, kiedy jedna część klienta chce zmiany, a druga skutecznie ją blokuje.

 


Wiesz, że papierosy Ci szkodzą.

A jednak palisz.


Wiesz, że chcesz schudnąć.

A jednak wieczorem otwierasz szafkę i szukasz czegoś do jedzenia.


Wiesz, że powinieneś wreszcie usiąść do pracy.

A jednak już od 40 minut oglądasz rolki w telefonie.


Wiesz, że ta relacja Ci nie służy.

A jednak nie potrafisz z niej odejść.


I bardzo łatwo wtedy powiedzieć:

„Brakuje mi silnej woli.”

„Sabotuję sam/a siebie.”

„Coś jest ze mną nie tak.”

Tylko że podczas tego zjazdu zaczniesz patrzeć na takie zachowania zupełnie inaczej.

Bo bardzo często człowiek jednocześnie chce dwóch różnych rzeczy.

I obie mają dla niego sens.


Witaj w świecie konfliktów wewnętrznych.

Wyobraź sobie klienta, który przychodzi do gabinetu i mówi:

„Chcę rzucić palenie.”

Świetnie.

„To proszę rzucić.”

„Próbowałem pięć razy. Nie udało się.”

I już w tym momencie wiemy coś bardzo ważnego.

Ten człowiek ma w sobie część, która chce rzucić palenie.

Gdyby jej nie miał, nie siedziałby właśnie w Twoim gabinecie.

Ale ma też część, która nie chce rzucić palenia.

Bo gdyby jej nie miał - prawdopodobnie już dawno przestałby palić bez Twojej pomocy.


Możemy więc uznać:

„Okej. Musimy pozbyć się części, która chce palić.”

Tylko że...

to byłby bardzo zły pomysł.

Bo część, która sabotuje zmianę, często chce dla klienta czegoś dobrego.

Pytasz klienta, co działo się podczas poprzednich prób rzucenia palenia.

„Byłem strasznie nerwowy.”

„Krzyczałem na dzieci.”

„Na imprezach firmowych nie wiedziałem, co zrobić z rękami.”

„Nie potrafiłem się rozluźnić.”

I nagle okazuje się, że ta okropna, sabotująca część odpowiedzialna za palenie próbuje zapewnić mu...

spokój.

kontakt z ludźmi.

zabawę.

rozładowanie napięcia.

Czyli jej intencja może być dobra.


Problemem jest sposób, w jaki próbuje tę intencję realizować.

Bo papieros rzeczywiście może na chwilę regulować napięcie.

Tyle że przy okazji szkodzi zdrowiu, kosztuje pieniądze i sprawia, że klient nadal pozostaje uzależniony.


I tutaj zaczyna się nasza praca.

Nie walczymy z częścią.

Nie próbujemy jej unicestwić.

Zaczynamy z nią rozmawiać.

Chcemy zachować jej pozytywną intencję, ale znaleźć nowy, adaptacyjny sposób jej realizacji.


Korzyści pierwotne i wtórne – czyli po co klientowi jego problem?

To pytanie na początku może brzmieć absurdalnie.

Przecież klient chce się problemu pozbyć!

Po co miałby go potrzebować?

A jednak bardzo często za problemem kryje się jakaś korzyść.

Objaw może chronić.

Dawać uwagę.

Pozwalać czegoś uniknąć.

Zapewniać odpoczynek.

Regulować emocje.

Zaspokajać potrzebę, której klient nawet nie jest świadomy.

I możesz się zdziwić, jak wiele zaczyna się zmieniać już wtedy, kiedy klient po raz pierwszy odkrywa:

„O kurczę. Czyli dlatego to robię...”


Nauczysz się odkrywać korzyści pierwotne i wtórne, a następnie szukać takich sposobów realizowania potrzeb klienta, które nie wymagają utrzymywania jego problemu.

A pod częściami bardzo często znajdziesz przekonania.

„Jedzenie to przyjemność.”

„Bez papierosa się nie uspokoję.”

„Żeby schudnąć, muszę się katować.”

„Nie dam rady.”

„Nie zasługuję.”

„Jeśli odniosę sukces, ludzie mnie odrzucą.”

Przekonania potrafią zarządzać ogromną częścią naszego życia, podczas gdy my traktujemy je jak obiektywną prawdę o świecie.

A przecież:

„Nie dam rady” nie jest faktem.

To przekonanie.

I kiedy naprawdę zaczniesz dostrzegać, jak przekonania wpływają na emocje, wybory i zachowania człowieka, możesz otworzyć oczy ze zdziwienia.

Bo zarządzając przekonaniami, możemy wpływać na rzeczy od pozornie błahych...

aż po decyzje zmieniające całe życie.


Jednak jest coś jeszcze głębszego.

Przekonania tworzą RAMY.

To, co wydarzyło się w życiu klienta, ma znaczenie.

Ale znaczenie ma również rama, w której klient to wydarzenie umieszcza.

Jedno doświadczenie może oznaczać:

„Poniosłem porażkę. Jestem beznadziejny.”

Albo:

„Właśnie dowiedziałem się, co nie działa.”

Wydarzenie może pozostać dokładnie takie samo.

A jednak jego znaczenie - i wszystko, co człowiek zrobi później - może być zupełnie inne.

Czasami zmieniasz przekonanie.

Czasami pracujesz z częścią.

Czasami odkrywasz ukrytą korzyść.

A czasami zmieniasz ramę - i nagle zmienia się cały obraz.


I właśnie podczas tego zjazdu zaczniesz coraz mniej patrzeć na klienta jak na człowieka, który „sam sobie przeszkadza”.

Zamiast pytać:

„Dlaczego on znowu sabotuje zmianę?”

zaczniesz z ciekawością pytać:

„Która część go zatrzymuje, w co ona wierzy i czego dobrego próbuje dla niego w ten sposób dokonać?”


Bo kiedy dwie części człowieka ciągną w przeciwne strony, można całe życie próbować ustalić, która z nich ma wygrać.

My zrobimy coś innego.

Nauczymy je grać do jednej bramki.



ZJAZD 6

ONLINE

CZERWIEC

Podczas tego zjazdu:

1. Dowiesz się, co współczesna neuronauka mówi o działaniu układu nerwowego i procesie zmiany.

2. Zrozumiesz neuroplastyczność i nauczysz się wykorzystywać ją do tworzenia i wzmacniania nowych połączeń nerwowych.

3. Poznasz terapeutyczną rekonsolidację pamięci i zrozumiesz jej znaczenie dla trwałej zmiany.

4. Dowiesz się, jak naprawdę działa pamięć i jak wykorzystywać doświadczenia klienta jako źródło zasobów.

5. Poznasz kilkanaście sposobów przerywania dawnych schematów myślenia, odczuwania i zachowania oraz nauczysz się dawać zadania domowe wzmacniające zmianę.

6. Nauczysz się komunikacji wielopoziomowej – kierowania jednego komunikatu do świadomego umysłu klienta, a drugiego do nieświadomego.

7. Dowiesz się, czym jest uczenie zależne od stanu i jak wykorzystać je do wzmacniania efektów procesu.

8. Nauczysz się wykorzystywać wiedzę o działaniu mózgu również w rozmowie z klientem - do dawania sugestii, zmiany przekonań i budowania oczekiwania zmiany.



Do tego momentu poznałeś już naprawdę dużo.

Potrafisz wprowadzić człowieka w trans.

Znasz język hipnozy.

Masz coraz więcej technik i procesów, które możesz wykorzystać w pracy.


Teraz chcemy, żebyś zadał sobie inne pytanie:

„Dlaczego to właściwie działa?”

Co dzieje się w układzie nerwowym człowieka, kiedy zaczyna reagować inaczej niż do tej pory?

Jak to możliwe, że coś, co przez 20 lat uruchamiało tę samą emocję, nagle może przestać ją wywoływać?

Dlaczego mózg potrafi nauczyć się nowej reakcji?

I czy wspomnienie naprawdę jest czymś w rodzaju filmu zapisanego na twardym dysku, który za każdym razem odtwarzamy dokładnie w tej samej wersji?


Podczas tego zjazdu zajmiemy się bilogią.

Twój mózg zmienia się przez całe życie.

Jeszcze jakiś czas temu znacznie częściej patrzono na dorosły mózg jak na coś stosunkowo stałego.

Dzisiaj wiemy, że układ nerwowy posiada zdolność do zmiany.

Tworzenia nowych połączeń.

Wzmacniania jednych ścieżek.

Osłabiania innych.

Uczenia się nowych sposobów reagowania.

To właśnie neuroplastyczność.


Dla hipnoterapeuty ta wiedza nie jest ciekawostką, którą można zabłysnąć przy kawie.

Ta wiedza to podstawa.


Jeśli klient przez lata reagował na określoną sytuację lękiem, napięciem albo automatycznym zachowaniem, jego układ nerwowy doskonale zna tę drogę.

Przejechał nią tysiące razy.

Naszym zadaniem jest pomóc mu zbudować i utrwalić inną.


A teraz robi się jeszcze ciekawiej: pamięć.

Wyobraź sobie, że klient mówi:

„Ale tego, co się wydarzyło, przecież nie mogę zmienić.”

Oczywiście.

Nie cofniemy czasu.

Ale sprawimy, że jakieś wydarzenie nagle przestanie być częścią jego historii.


I tutaj pojawia się jedno z najważniejszych pojęć tego zjazdu:

REKONSOLIDACJA PAMIĘCI

Dowiesz się, czym jest terapeutyczna rekonsolidacja pamięci i dlaczego jest tak istotna dla rozumienia trwałej zmiany.

Bo pamięć nie działa jak zamknięte archiwum, do którego zaglądamy wyłącznie po to, żeby coś obejrzeć.

Przywołane wspomnienie może wejść w stan, w którym możliwa staje się jego aktualizacja, zanim zostanie ponownie utrwalone.

I nagle wiele rzeczy, których uczyłeś się podczas poprzednich zjazdów, zacznie układać się w znacznie większą całość.


Pokażę Ci jeszcze jedną rzecz.

Wyobraź sobie, że słyszysz:

„Panie, ale ja mam ten problem od 30 lat. Naprawdę uważa Pan, że można to zmienić?”

Możesz odpowiedzieć:

„Proszę mi zaufać.”

Tylko dlaczego klient miałby Ci zaufać?

Możesz też zacząć opowiadać mu o tym, jak działa jego własny mózg.

O neuroplastyczności.

O pamięci.

O rekonsolidacji.

O tym, że długość trwania problemu nie musi być prostą miarą czasu potrzebnego na jego zmianę.

I w pewnym momencie klient może zacząć myśleć:

„Czyli zmiana naprawdę może być możliwa…”


I właśnie w tym momencie nie przekazałeś mu wyłącznie wiedzy.

Zacząłeś zmieniać jego oczekiwania.

Być może również przekonania.

A jeśli pamiętasz kwietniowy zjazd i Model Miltona, zaczynasz już dostrzegać coś jeszcze.

Wiedza naukowa może stać się nośnikiem sugestii.

Możesz opowiadać klientowi o mózgu, jednocześnie wykorzystując zasady hipnozy konwersacyjnej i naukowe metafory do prowadzenia jego doświadczenia.


I tutaj pojawia się komunikacja wielopoziomowa.

Wyobraź sobie, że świadomy umysł klienta słucha fascynującej opowieści o działaniu pamięci.

Analizuje ją.

Rozumie.

Zadaje pytania.

A jednocześnie na drugim poziomie może odbierać zupełnie inny komunikat:

„Mój mózg potrafi się zmieniać.”

„Nie muszę już zawsze reagować tak samo.”

„To, że problem trwa długo, nie oznacza, że zmiana również musi trwać długo.”

„Mogę stworzyć nowy sposób reagowania.”


Jedna rozmowa.

Dwa poziomy komunikacji.

Nauczysz się świadomie budować taki przekaz, w którym jedna część komunikatu trafia do świadomego umysłu, podczas gdy druga pracuje na poziomie nieświadomym.


Ale to nie wszystko -  sama zmiana podczas sesji nam nie wystarczy.

Klient może wyjść z gabinetu i powiedzieć:

„Wow. Czuję się zupełnie inaczej.”

Fantastycznie.

Tylko za drzwiami nadal czeka jego normalne życie.

Ten sam dom.

Ta sama praca.

Ten sam partner.

Te same sytuacje, które przez lata uruchamiały stare schematy.

Dlatego poznasz kilkanaście sposobów przerywania dawnych wzorców myślenia, odczuwania i zachowania.

Nauczysz się również dawać klientowi zadania domowe, które nie są przypadkowym:

„Proszę sobie przez tydzień pozytywnie myśleć.”

Ich zadaniem będzie wzmacnianie i utrwalanie zmiany, która rozpoczęła się podczas procesu.


I na koniec najważniejszy element układanki - uczenie zależne od stanu.

Być może zdarzyło Ci się kiedyś wiedzieć coś doskonale w jednej sytuacji…

…a kompletnie stracić do tego dostęp w innej.

Na spokojnie wiesz, co powiedzieć.

W stresie - pustka.

W gabinecie klient czuje ogromną siłę i spokój.

A dwa dni później znajduje się w sytuacji, która wcześniej uruchamiała stary schemat  i nagle dostęp do tego stanu staje się niemożliwy.

Dlaczego?

Poznasz mechanizm uczenia zależnego od stanu i nauczysz się uwzględniać go w procesie tak, aby wzmacniać możliwość korzystania ze zmiany również wtedy, kiedy klient naprawdę będzie jej potrzebował.

Bo na tym etapie szkoły nie chodzi już tylko o to, żebyś znał coraz więcej technik.

Chcemy, żebyś rozumiał wewnętrzną strukturę zmiany.

Co wydarzyło się przed nią.

Co dzieje się w jej trakcie.

I co zrobić później, żeby nowe doświadczenie nie zostało tylko pięknym momentem podczas sesji.

Ono ma stać się nowym sposobem funkcjonowania klienta.

ZJAZD 7

STACJONARNIE

LIPIEC 

Prowadzący: Kamila Grzypek

Podczas tego zjazdu:

1. Nauczysz się rozpoznawać Wewnętrznego Krytyka i sabotujący dialog, który odbiera klientowi wiarę w możliwość zmiany.

2. Dowiesz się, co może kryć się pod myślami: „nie dam rady”, „nie uda mi się”, „jestem niewystarczający/a”, „nie zasługuję” i nauczysz się z nimi pracować hipnoterapeutycznie.

3. Nauczysz się odkrywać pozytywną intencję Wewnętrznego Krytyka i zmieniać sposób, w jaki próbuje on chronić lub motywować klienta.

4. Zrozumiesz, dlaczego krytykujący dialog wewnętrzny często jest echem słów ważnych osób z przeszłości, a nie prawdziwym głosem klienta.

5. Poznasz proces Totalnego Wybaczania – bez konieczności zapominania, usprawiedliwiania czy akceptowania tego, co wydarzyło się w przeszłości.

6. Sam doświadczysz obu procesów, a następnie nauczysz się wykorzystywać je w pracy z klientami, aby pomagać im odzyskiwać siłę, sprawczość i wiarę w siebie.

 


Nie zliczę, ile razy sesja zaczynała się od słów:

„Pani Kamilo, z jednej strony naprawdę wierzę, że może mi Pani pomóc. No przecież siedzę w tym gabinecie… Ale z drugiej strony jest we mnie takie poczucie, że mi i tak się nie uda.”

I potem zaczyna się lista.

„Byłam na milionie diet.”

„Piłam cudowne koktajle.”

„Brałam zastrzyki.”

„Jestem po operacji bariatrycznej.”

„Miałam nawet noworoczny zryw i ćwiczyłam z Ewą Chodakowską.”

I jeśli klientka ma za sobą 10, 20 czy 30 prób zakończonych powrotem do punktu wyjścia, trudno się dziwić, że jakaś jej część mówi:

„Po co znowu próbujesz? Przecież wiesz, jak to się skończy.”

Jedna część tej osoby nadal chce zmiany.

To właśnie ona znalazła hipnoterapeutę.

Zapisała się.

Przyszła.

Usiadła w gabinecie.

Nadal ma nadzieję.

Ale jest też druga.

Ta, która przypomina wszystkie wcześniejsze porażki.

„Nie uda Ci się.”

„Nie dasz rady.”

„Po co się starasz?”

„Znowu się ośmieszysz.”

„Inni są lepsi.”

„Nie zasługujesz.”

„Jesteś niewystarczająca.”

I właśnie z nią spotkamy się podczas tego zjazdu.

WEWNĘTRZNY KRYTYK

W maju nauczyłeś się, że część, która pozornie sabotuje klienta, niekoniecznie jest jego wrogiem.

I tutaj zobaczysz to jeszcze wyraźniej.

Bo czasami Wewnętrzny Krytyk naprawdę uważa, że...

pomaga.

Wyobraź sobie, że w środku klientki istnieje głos, który mówi:

„Jesteś głupia. Musisz bardziej się postarać.”

Dlaczego?

Bo być może nauczył się kiedyś, że krytyka motywuje do działania.

Że jeśli powie:

„Jesteś leniwa!”

to człowiek wstanie i zacznie działać.

Jeśli powie:

„Jesteś za głupia!”

to będzie uczył się dwa razy dłużej.

Jeśli powie:

„Wyglądasz okropnie!”

to wreszcie zacznie się odchudzać.

Intencja?

Zmiana. Rozwój. Ochrona przed porażką.

Rezultat?

Często dokładnie odwrotny.

Bo ten głos nie dodaje siły.

On ją odbiera.

Powtarza te same słowa tak długo, aż człowiek zaczyna w nie wierzyć.

I w końcu przestaje próbować.

Albo próbuje bez końca, ale gdzieś głęboko już od początku jest przekonany:

„I tak mi się nie uda.”

A trudno iść po sukces, kiedy każdego dnia ktoś idzie obok Ciebie i szepcze:

„Nie dasz rady.”

Szczególnie jeśli tym „kimś” jesteś Ty sam.


Tylko czy on naprawdę jest Twój?

Zdradzę Ci ważny sekret.

Bardzo często podczas procesu okazuje się, że słowa Wewnętrznego Krytyka brzmią zaskakująco znajomo.

„Do niczego się nie nadajesz.”

Kto kiedyś tak mówił?

„Musisz bardziej się postarać.”

Czyj to był głos?

„Nikt Cię nie będzie chciał.”

„Co ludzie powiedzą?”

„Nie bądź egoistką.”

„Zobacz, jak wyglądasz.”

I nagle okazuje się, że krytykujący dialog, który klient od lat uważał za swój własny, może być echem słów rodzica.

Partnera.

Nauczyciela.

Kogoś, kto kiedyś był dla niego bardzo ważny.

I wtedy praca z Wewnętrznym Krytykiem może zaprowadzić nas do kolejnego procesu.


TOTALNE WYBACZANIE

I jeśli właśnie pojawiło się w Tobie:

„Nie. Są rzeczy, których się nie wybacza.”

…to świetnie.

Bo właśnie o tym musimy porozmawiać.

Wybaczenie nie oznacza:

„Nic się nie stało.”

Nie oznacza:

„Rozumiem, dlaczego to zrobiłeś.”

Nie oznacza:

„Akceptuję Twoje zachowanie.”

Nie oznacza też, że musisz ponownie zaprosić tę osobę do swojego życia.

Totalne Wybaczanie nie jest prezentem dla winowajcy.

Jest prezentem dla osoby, która przez kolejne lata nadal nosiła w sobie skutki tego, co się wydarzyło.

Dla mnie wybaczenie jest momentem, w którym człowiek może powiedzieć:

„To wydarzyło się wtedy. Ale nie pozwolę, żeby nadal decydowało o tym, kim jestem dzisiaj.”

To otwarcie drzwi.

Wyjście z klatki.

Odzyskanie prawa do powiedzenia:

„TERAZ TO JA DECYDUJĘ.”

Kiedy po procesie Totalnego Wybaczania pytam:

„Jak się teraz czujesz?”

bardzo często słyszę dwa słowa:

„Ulga.”

i

„Siła.”

I kiedy piszę te słowa, przed oczami naprawdę stają mi osoby, które pozwoliły sobie przejść przez ten proces.

Niektóre po raz pierwszy od wielu lat przestały prowadzić w swojej głowie rozmowę z człowiekiem, którego dawno nie było już obok.

Niektóre po raz pierwszy poczuły, że przeszłość nie musi mieć ostatniego słowa.

Dla mnie ten proces jest prawdziwym game changerem.


I właśnie dlatego na tym zjeździe zaczniemy od Ciebie.

Bo być może podczas czytania programu pojawia się gdzieś w Twojej głowie:

„Czy ja naprawdę będę umiał prowadzić takie procesy?”

„A jeśli zrobię coś źle?”

„Może inni będą lepsi?”

„Nie mam doświadczenia.”

„Nie wiem, czy się do tego nadaję.”


Halo.

Właśnie go słyszysz. ;)

To Twój Wewnętrzny Krytyk.

Dlatego zanim zaczniesz pomagać klientom zmieniać ich sabotujący dialog wewnętrzny, przyjrzymy się Twojemu.

Sam doświadczysz tych procesów.

Poczujesz różnicę.

A potem nauczysz się prowadzić przez nie drugiego człowieka.

Bo po tym zjeździe nie chodzi tylko o to, żebyś znał kolejne dwa narzędzia hipnoterapeutyczne.

Chodzi o to, żebyś potrafił usiąść naprzeciwko człowieka, który mówi:

„Ja już nie wierzę, że mi się uda.”

…i wiedzieć, co zrobić dalej.


ZJAZD 8

STACJONARNIE

SIERPIEŃ

Podczas tego zjazdu:

1. Poznasz dwie z najpotężniejszych metod zmiany, jakie wykorzystuję w swojej pracy: Core Transformation i Wholeness Process.

2. Nauczysz się prowadzić klienta do głębokich stanów Jedności, Bycia, Czystej Miłości, Wewnętrznej Harmonii czy spokoju - a następnie wykorzystać ten stan do zmiany problemu, od którego zaczęliście.

3. Wielokrotnie wejdziesz w stan przypominający oświecenie – Jedności, Czystej Miłości, Bycia i absolutnego wewnętrznego spokoju  i nauczysz się prowadzić do takich stanów swoich klientów.

4. Nauczysz się procesu, w którym zaczynasz od problemu, a kilka lub kilkanaście minut później możesz odkryć, że problem po prostu zniknął.

5. Doświadczysz, jak zamiast walczyć z lękiem, ograniczeniem czy niechcianą częścią siebie, możesz wykorzystać ją jako drogę do jednej z najgłębszych zmian, jakich kiedykolwiek doświadczyłeś. 

6. Poznasz Wholeness Process i nauczysz się w krótkim czasie prowadzić człowieka do stanów, które inni próbują osiągnąć przez lata medytacji. 



Wiele osób zadaje mi pytanie:

„Jaka jest najpotężniejsza znana Ci technika hipnoterapeutyczna?”

Przez wiele lat odpowiadałem bez zastanowienia:

Core Transformation.

Od pięciu lat odpowiadam trochę inaczej:

Core Transformation oraz Wholeness Process.


I jeśli myślisz, że po tylu latach pracy trudno mnie jeszcze czymś naprawdę zaskoczyć…

to te dwa procesy nadal potrafią to robić.

Bo wyobraź sobie, że zaczynasz od czegoś, z czym być może walczysz od lat.

Lęku.

Depresji. 

Bólu. 

Uzależnienia.

Albo problemu, który wraca pomimo kolejnych prób jego rozwiązania.

I zamiast kolejny raz próbować go usunąć, pokonać, kontrolować albo z nim walczyć…

robisz coś zupełnie odwrotnego.

Pozwalasz mu zaprowadzić Cię głębiej.

Pytasz:

„Czego tak naprawdę dla mnie chcesz?”

A kiedy dostajesz odpowiedź, pytasz:

„A gdy już to będę miał… czego chcę jeszcze bardziej?”

I idziesz dalej.

I jeszcze głębiej.

Aż kilka lub kilkanaście minut później możesz znaleźć się w stanie, który ludzie opisują słowami:

Jedność.

Bycie.

Czysta Miłość.

Wewnętrzna Harmonia.

Absolutny spokój.

Czasami:

„To jest jak oświecenie.”

I jeśli teraz myślisz:

„Super. Czyli będziemy siedzieć w błogostanie?”

Nie. :)

Bo właśnie wtedy zaczyna się najciekawsza część.

Wracasz z tym stanem dokładnie do problemu, od którego rozpocząłeś proces.

I możesz odkryć coś absolutnie zaskakującego:

problemu już nie ma.


CORE TRANSFORMATION – NIE WALCZ Z PROBLEMEM. WYKORZYSTAJ GO.

Większość ludzi próbuje zmieniać siebie poprzez walkę.

„Muszę przestać się bać.”

„Muszę przestać się przejmować.”

„Muszę w końcu uwierzyć w siebie.”

„Muszę się zmienić.”

Muszę. Muszę. Muszę.

Tylko że jeśli robisz to od dziesięciu lat i nadal jesteś w tym samym miejscu…

to może problemem nie jest brak wystarczająco silnej walki.

Może problemem jest właśnie walka.

Core Transformation odwraca ten mechanizm.

Nie próbujesz pozbyć się części, która Ci przeszkadza.

Pozwalasz jej mówić.

Odkrywasz, czego dla Ciebie chce.

A potem odkrywasz, czego chce poprzez to.

I czego chce jeszcze głębiej.

I jeszcze głębiej…

aż docierasz do czegoś, co nazywamy Core State – Stanem Rdzennym.

Miłości.

Spokoju.

Jedności.

Bycia.

Pełni.

I wtedy dzieje się coś, co za pierwszym razem naprawdę trudno opisać.

Bo część, którą jeszcze chwilę wcześniej uważałeś za swój problem, dostaje dokładnie to, czego przez cały czas próbowała dla Ciebie szukać.

Tylko już nie potrzebuje starego sposobu, żeby to osiągnąć.

I dlatego ograniczenie, z którym walczyłeś...

zazwyczaj po prostu znika.


WHOLENESS PROCESS – A CO, JEŚLI NICZEGO CI NIE BRAKUJE?

Wholeness Process prowadzi inną drogą.

I jeśli Core Transformation potrafi zaskakiwać…

Wholeness Process potrafi kompletnie wywrócić sposób, w jaki doświadczasz samego siebie.

Bo przez większość życia czegoś szukamy.

Miłości.

Akceptacji.

Spokoju.

Poczucia bezpieczeństwa.

Potwierdzenia własnej wartości.

Kogoś, kto w końcu powie:

„Jesteś wystarczający.”

„Możesz sobie ufać.”

„Jesteś OK.”

„Dobrze wybrałeś.”

I czasami szukamy tego przez kilkadziesiąt lat.

W partnerach.

Rodzicach.

Pieniądzach.

Sukcesach.

Terapeutach.

Rozwoju osobistym.

A potem podczas procesu możesz nagle doświadczyć czegoś, czego kompletnie się nie spodziewałeś:

„Przecież ja już to mam.”

Nie dlatego, że ktoś Cię do tego przekonał.

Nie dlatego, że powtórzyłeś sto razy:

„Jestem wystarczający.”

Nie dlatego, że zrobiłeś listę swoich zalet.

Ty tego doświadczasz.

I różnica pomiędzy:

„Wiem, że powinienem czuć się wystarczający”

a

„Czuję swoją pełnię”

JEST GIGANTYCZNA.


Wholeness Process prowadzi do doświadczenia Jedności, integracji Ja ze Świadomością Wszystkiego i niezwykle głębokiego wewnętrznego spokoju.

Stanów, do których ludzie próbują docierać poprzez wieloletnią praktykę medytacyjną.

A Ty podczas tego zjazdu...

wejdziesz w nie wielokrotnie.

I jeszcze ważniejsze: nauczysz się prowadzić do nich drugiego człowieka.


CORE TRANSFORMATION CZY WHOLENESS PROCESS?

Który jest potężniejszy?

Nie wiem.

I właśnie dlatego uczę obu. :)

Procesy są zupełnie inne.

Ale stany, do których prowadzą, mogą być niezwykle podobne.

Jedna osoba zakocha się w Core Transformation.

Inna po Wholeness Process powie:

„Nigdy wcześniej czegoś takiego nie czułem.”

A Ty jako hipnoterapeuta nie potrzebujesz jednej „najlepszej techniki na wszystko”.

Potrzebujesz wyboru.

Bo nie pracujesz z techniką.

Pracujesz z człowiekiem.


TYLKO… CO TO WSZYSTKO MA WSPÓLNEGO Z HIPNOZĄ?

Całkiem sporo. :)

Na jednej z edycji UK Hypnosis Convention prowadziłem wystąpienie:

„Using the Wholeness Process as a Hypnotic Induction”.

Pokazywałem podczas niego, jak połączyć Wholeness Process z hipnozą i wykorzystać go jako indukcję hipnotyczną.

I Ty również nauczysz się łączyć te światy.

Bo po ośmiu miesiącach w Instytucie nie chcemy, żebyś nadal zastanawiał się:

„Czy teraz powinienem użyć hipnozy?”

„Czy NLP?”

„Czy Core Transformation?”

Chcemy, żebyś spojrzał na człowieka siedzącego naprzeciwko i pomyślał:

„Wiem, dokąd możemy pójść.”

A później poprowadził go tam.

Być może zaczniecie od:

„Mam problem, którego od lat nie potrafię rozwiązać.”

A kilkanaście minut później usłyszysz:

„Nie wiem, jak to powiedzieć… ale tego problemu już nie ma”

Albo:

„Pierwszy raz w życiu czuję, że niczego mi nie brakuje.”


I właśnie wtedy zrozumiesz, dlaczego po tylu latach pracy, gdy ktoś pyta mnie:

„Lechu, jaka jest najpotężniejsza znana Ci technika?”

nie potrafię już odpowiedzieć jedną nazwą.


ZJAZD 3 

STACJONARNIE W WARSZAWIE

7 i 8 MARZEC 2026



Co gdy Twój klient nie wierzy w swój sukces / możliwość osiągnięcia celu 

(w kontekście uwalniania nadmiarowych kilogramów lub w jakimkolwiek innym ograniczającym go przekonaniu )

Często nie wierzymy, że uda nam się osiągnąć cel. 

Nie zliczę ile razy sesja zaczynała się od słów:

 "Pani Kamilo, z jednaj strony wierzę, że może mi pani pomóc (no przecież siedzę w tym gabinecie i wierzę z możliwość zmiany) ale jest też we mnie taka niepewność, że mi się uda (byłam na milionie diet, stosowałam magiczne pigułki i piłam cudowne koktajle /brałam zastrzyki / jestem po operacji bariatrycznej. Miałam nawet noworoczny zryw i ćwiczyłam z Ewą Chodakowską)" 

Gdy słyszę takie słowa to wiem, że w podświadomości osoby siedzącej naprzeciwko kryją się dwie części. 

Jedna chce zmiany na lepsze, a druga nie wierzy w zasoby tej osoby. Nie dostrzega jej mocy. Sabotuje działania. 

Ta część nazywa się Wewnętrzny Krytyk. 

I będzie sabotowała osiągnięcie celu przez Twojego klienta tak długo jak w procesie hipnoterapeutycznym się z nią nie spotkacie. 


Narzędzie hipnoterapeutyczne: Wewnętrzny Krytyk

Poznasz proces hipnoterapeutyczny który usuwa większość "nie uda mi się" , "nie dam rady" , "jestem za głupia" ,  "po co się starać", "inni mnie wyśmieją" , "inni mnie nie lubią", "nie zasługuję na x", "jestem niewystarczająca/y" , "muszę się postarać ponad moje siły" itd.

Czasami w procesie okazuje się, że ten wewnętrzny głos, który podpowiada nam takie przykre słowa chce nas zmotywować do działania. 

Ten wewnętrzny głos myśli sobie, że jeśli powie nam "jesteś głupia, nie dasz rady" to zmotywuje nas do większego wysiłku. 

Jakże przykre jest to, że zazwyczaj osiąga zupełnie odwrotny rezultat. 

Wykańcza nas tymi słowami. 

Odbiera siłę i nadzieję. 

Robi to tak długo, aż w końcu zaczynamy mu wierzyć i przestajemy próbować (albo na odwrót - ciągle próbujemy, ale bez przekonania, że nam się uda - przez co nie osiągamy rezultatów) 

Nie można przecież osiągnąć celu jeśli w środku coś nam mówi, że nie damy rady. 


Narzędzie hipnoterapeutyczne: Totalne Wybaczanie

Zdradzę Ci ważny sekret. Zazwyczaj owym krytykującym dialogiem nie jesteśmy my sami. To echo słów z przeszłości. 

Gdy prowadzę procesy hipnoterapeutyczne zazwyczaj okazuje się, że te trujące słowa kierowali do nas rodzice, mąż, inne bliskie osoby. 

Wtedy proces pracy z Wewnętrznym Krytykiem zamienia się w Totalne Wybaczanie. 

Jeśli teraz pomyślałaś/eś, że wybaczenie jest poza Twoimi granicami, że jest to prezent dla "winowajcy". Oznaka zapomnienia, zrozumienia czy akceptacji to jesteś w błędzie. 

Wybaczenie jest nagrodą dla Ciebie. Jest otwarciem nowych drzwi za którymi mówisz "to ja decyduję" Jest uwolnieniem od starych schematów. Jest wyjściem z klatki. 

Zazwyczaj gdy po procesie Totalnego Wybaczania pytam: "jak się czujesz" słyszę "czuję ulgę i siłę

Gdy piszę te słowa i przed oczami stają mi osoby, które mi zaufały i pozwoliły sobie na wybaczenie to sama mam łzy w oczach. 

Ten proces to prawdziwy game changer. 

I po tym zjeździe po pierwsze sam/a poczujesz gigantyczną różnicą w swoim życiu, a po drugie będziesz potrafił/a taki prezent podarować innym


Po tym zjeździe będziesz mógł / mogła prowadzić pierwsze sesje. 

Jeśli dopada Cię tutaj myśl "na pewno nie dam rady po 3 zjeździe zrobić skutecznej sesji hipnoterapeutycznej" to uświadom sobie, że to właśnie Wewnętrzny Krytyk podpowiada Ci te myśli ;) 

 Więc na tym zjeździe najpierw zmienimy Twój dialog wewnętrzny, a potem ze spokojem zaczniesz zmieniać to co kryje się w sabotującym dialogu wewnętrznym innych osób.

ZJAZD 4 

ONLINE

11 i 12 KWIECIEŃ 2026




Co gdy Twój klient ma dwa odmienne pragnienia? 

Czyli jak pracować z konfliktem wewnętrznym?


Czy zdarzyło Ci się kiedyś czuć rozdarcie? 


Z jednej strony chciał/a byś leżeć na kanapie a z drugiej wiesz, że należy poćwiczyć? 

Wiesz, że dobrze byłoby wziąć się do pracy, ale social media wciągają? 

Wiesz, że dobrze byłoby pogadać ze swoim nastoletnim dzieckiem, ale boisz się awantury? 

Doświadczasz wtedy konfliktu wewnętrznego. 


Tak naprawdę każdy klient z którym będziesz pracować w przyszłości przyjdzie do Ciebie z pewnego rodzaju konfliktem wewnętrznym. 


Weźmy na przykład osobę, która chce rzucić palenie. Jak zazwyczaj wygląda dialog z taką osobą? 

Klient:  "Dzień dobry Pani Kamilo, chcę rzucić palenie

Ja:  "Dobrze to niech Pan rzuci

Klient: "Próbowałem wiele razy, ale mi się nie udało

Ja:  "Ile razy Pan próbował

Klient:  "5

Ja:  "I co się wtedy działo

Klient:  "Byłem niespokojny i krzyczałem na dzieci, a na imprezach firmowych czułem, że nie mam co zrobić z rękoma i słabo się bawiłem

Ja:  "To dlaczego chce Pan rzucić palenie

Klient:  "Bo wydaję na to dużo pieniędzy i szkodzi to mojemu zdrowiu

Ja:  "Okey, bierzmy się do działania


Tak naprawdę zanim zaczniemy rozmowę wiem, że klient doświadcza konfliktu wewnętrznego, czyli ma w sobie dwie części podświadomości. 

Skąd to wiem? 

Bez tego po prostu tego klienta nie byłoby w moim gabinecie. 

Musi mieć w sobie część, która chce rzucić palenie - inaczej by do mnie nie przyszedł i dalej palił fajki. 

Musi mieć część, która nie chce rzucić palenia - inaczej po prostu rzuciłby palenie bez mojej pomocy. 

Wydawać by się mogło, że w takim razie należy unicestwić część, która chce palić. 

Nic bardziej mylnego. 

Jeśli tak zrobimy to nasz klient po pierwsze będzie się męczył i prawdopodobnie w końcu nie wytrzyma i zapali. 

A Ty nie osiągniesz celu terapeutycznego jakim jest rzucenie palenia przez Twojego klienta. 

Co w takim razie należy zrobić? 

Zaraz Ci o tym opowiem, ale najpierw chciałabym, żebyśmy z zaciekawieniem spojrzeli na część, która chce palić. 

Prawda jest taka, że ta część chce dla naszego klienta czegoś dobrego - chce, żeby dobrze się bawił w czasie spotkań firmowych, chce żeby konflikty z dziećmi rozwiązywane były polubownie, chce żeby nasz klient był spokojny. 

Jak sam/a widzisz nie możemy unicestwić tak ważnej części naszego klienta. Ta część jest istotna i odpowiada za ważne potrzeby (zabawę, spokój) , ale sposób w jaki zaspokaja owe potrzeby jest nieadaptacyjny. 

Musimy się z nią dogadać -  w ten sposób zbliżamy się do osiągnięcia celu terapeutycznego. 


Zanim opowiem jak to zrobić weźmy inny, trudniejszy przykład. 

Pracujemy z osobą, która chce, ale nie potrafi schudnąć. 

To co już wiemy to to, że tej osobie naprawdę zależy na osiągnięciu celu. Inaczej nie byłoby jej w naszym gabinecie. 

Ma część także doskonale wie jak schudnąć -mniej jeść więcej się ruszać. 

Pytanie teraz do kogo należy ta część? 

Czy na pewno do naszej klientki? 

A może do jej męża, który mówi "ale się spasłaś, weź coś ze sobą zrób", a może do jej eleganckiej acz zimnej mamy, która każdym spojrzeniem milcząco krytykuje sylwetkę naszej klientki? 

Widzimy, że w takim wypadku nasza klienta ma wiele powodów, aby podświadomie sabotować proces chudnięcia. 


Dajmy jednak na to, że ta część należy do naszej klientki. 

Co mówi ta część? 

Może w przeszłości zakatowała naszą klientkę rygorystyczną dietą? Może nasza klientka ma za sobą anorektyczną przeszłość? Może ta część ciśnie ją do biegania, którego nasza klientka nienawidzi? 

Musimy naprawdę dokładnie sprawdzić czy ta część jest wspierająca. 

A jeśli nie to nawiązać z nią dialog i doprowadzić do zmiany komunikatów jakie wysyła naszej klientce? 


Jak to zrobić? 

Dokładnie nauczysz się tego w czasie 4 zjazdu, jednak już teraz zdradzę Ci sekret, że czasami wystarczy zadać tej części pytanie: "czy to co robisz jest skuteczne?


Została nam jeszcze druga część. 

Jednak ona zazwyczaj ma przekonanie, że jedzenie jest przyjemne - wtedy należy zneutralizować to przekonanie. 

Może też obawiać się wysiłku, ale wtedy winna jest to pierwsza część, która kiedyś ją zakatowała lub katuje i to pierwszą częścią należy się zająć na samym początku. 

Może też, być tak, że ta druga część nie wierzy w sukces. Wtedy pracujemy z Wewnętrznym Sabotażystą / Wewnętrznym Krytykiem. 

Może też być tak, że ta część uważa, że nasz klient nie zasługuje na szczupłą sylwetkę. Wtedy powinna pomóc praca z Wewnętrznym Dzieckiem / Młodszą częścią. 

I może też być tak, że nasz klient ma w sobie część, która boi się szczupłej sylwetki ponieważ kiedyś było doświadczenie nadużycia. Wtedy pracujemy z traumą. 

Przykładów jest tak wiele jak osób z nadwagą na świecie. 

Nieodpowiedzialna jest próba opisania tego w dwóch zdaniach. 


Natomiast jeśli pozwolisz zajmę się teraz Twoim przykładem. 

Skoro nadal czytasz moje słowa to znaczy, że naprawdę Cię to interesuje. 

Psychologia jest dla Ciebie ciekawym tematem. 

Być może chcesz pomagać innym. 

Pewnie chcesz zwiększyć swoje dochody. 

Fajnie jest pracować online z dowolnego miejsca na świecie - prawda? 


Jest w Tobie część, która mówi "wow, to pasjonujące. Chciał/a bym być hipnoterapeutą/ką


Jednak prawdopodobnie nie umówisz się na konsultację i nie podejmiesz kroków prowadzących do tego celu. 


Skąd to wiem? 

Śledzę ile osób wchodzi na tę stronę i jaki % z nich umawia się na konsultację. 


Wiemy więc, że jest w Tobie część która mówi "chcę być hipnoterapeutą/ką i wiem, że z tym szkoleniem jest to możliwe do osiągnięcia

i jest część, która ma jakieś obiekcje. 


Z dużym prawdopodobieństwem pod obiekcjami kryje się coś głębszego. 

Jasne, możesz teraz argumentować:

 "Nie mam środków finansowych na to szkolenie" Naprawdę? Nie masz 389zł/miesięcznie? Można przecież płacić na raty. 

"Nie mam na to czasu" To prawda nauczenie się wszystkich elementów pochłonie masę Twojej energi. Przypuszczam jednak, że w głębi serca czujesz, że będzie to bardzo dobrze spędzony czas. Będzie to czas w którym Ty się zmienisz na lepsze, a co za tym idzie zmieni się otaczająca Cię rzeczywistość. Z dużym prawdopodobieństwem może się okazać, że to będzie najlepszy czas w Twoim życiu. 

"Hipnoterapia to jakaś ściema" No cóż badania pokazują, że hipnoterapia ma 93% skuteczności przy 6 sesjach. Tradycyjna psychoterapia integratywna ma 30% skuteczności przy 600 sesjach.

"Nie wiem czy się utrzymam będąc hipnoterapeutą/ką". Ja też nie wiem, bo nie znam Twoich potrzeb materialnych. Jednak zapewniam Cię, że odkąd zmieniłam zawód (kiedyś pracowałam jako nauczycielka) moje dochody skoczyły kilkukrotnie. Większość hipnoterapeutów żyje na naprawdę przyzwoitym poziomie. Poza tym nikt nie każe Ci rezygnować z dotychczasowej pracy. Możesz po prostu robić dodatkowo jedną sesję w tygodniu.

"Nie wiem czy to dla mnie". Ja też nie wiem i od tego właśnie jest konsultacja telefoniczna, żeby się tego dowiedzieć. 


I być może umówisz się na tę konsultację - serdecznie zapraszam. 


Jeśli jednak tego nie zrobisz to zatrzymaj się nad pytaniem "dlaczego

Jaka część mnie powstrzymała mnie przed działaniem? 

Co ona mówi?

 "Nie nadajesz się"

 "Nie dasz rady" 

"Przestań żyć marzeniami" 

"Pomyślę o tym jutro" 

"Co powie mój mąż, gdy oświadczę mu, że wydaję swoją wypłatę na hipnoterapię" 

"Co pomyślą moi rodzice?" 

"Jak zareagują koleżanki w pracy?" 

"Boję się takiej zmiany?" 

"To będzie trudne" 

Ta część może mówić wiele rzeczy. Zdradza Twój self concept. Opowiada o przekonaniach. Sabotuje. 

Jednak to co jest pewne to to, że można ją podzielić na jedną z dwóch kategorii. 

Należy, bądź nie należy, do Ciebie. 


Jeśli nie należy do Ciebie to możesz ją po prostu zignorować. 

Powiedzieć: "jestem dorosła i pójdę własną drogą choćby mój mąż miał pukać się w głowę i opowiadać wszystkim, że zwariowałam

I tutaj uzbrój się w odwagę stawania przy sobie. Świat będzie się pukać w głowę, a Ty i tak zrób swoje. 

Jak ja powiedziałam mężowi, że uzbierane przez rok oszczędności zamierzam wydać na najdroższe na rynku szkolenie z hipnoterapii to mało co nie spadł z krzesła. Usłyszałam tylko "wiedziałem, że jesteś dziwna, ale nie sądziłem, że aż tak

Dzisiaj bez skrupułów jeździ na wakacje za hipnoterapeutyczne środki materialne i prosi "zrób mi taki procesik, żebym się zrelaksował" :) 


Jeśli natomiast należy do Ciebie podejdź do niej z uwagą, ciekawością. 

Zapytaj "dlaczego"  - To ważne. 

Ta część jest ważna. 

Ta rozmowa z samym/ą sobą zasługuje na czas. 

Być może coś trzeba będzie utulić. Zobaczyć. Wybaczyć. Zrozumieć. Zintegrować. 

Możesz też uspokoić tę część "to tylko zwykła rozmowa telefoniczna. Nie muszę się po niej decydować na szkolenie. A nawet jak się zdecyduję to nie muszę od razu rzucać dotychczasowej pracy, zostawać buddyjskim mnichem i wyjechać w Himalaje. To tylko szkolenie. Nic z niego nie muszę zabrać dla siebie. Może się jednak okazać, że zabiorę więcej niż się spodziewałem/am. Jednak na razie to zwykła rozmowa" 


Po takiej rozmowie z samym/ą sobą mogą się pojawić różne emocje. 

Być może będą to emocje opowiadające o niezaspokojonych w przeszłości potrzebach? 

O "wyssanym z mlekiem matki" brakiem wiary w swój sukces? 

O wątpliwościach, rozterkach


 Kliknijgdy masz gotowość na rozmowę telefoniczną


Focusing - hipnotyczna praca z emocjami

Emocje rządzą Twoim życiem. 

Robisz mądre lub głupie rzeczy bo pojawia się jakaś emocja. 

Jeśli postanowiłeś/aś zapisać się na konsultację to dlatego, że tym działaniem zarządziła emocja ciekawości lub wiara lub nadzieja lub chęci zmiany lub inna przyjemna emocja. Może też być tak, że czytając moje słowa pojawiło się zrozumienie i poczucie bezpieczeństwa. Te emocje popchnęły Cię do jakiegoś działania. 

Tak to działa. 

Jeśli się nie zapisałeś/aś to znaczy, że inna emocja zarządziła Twoim działaniem. Prawdopodobnie jest ona nieprzyjemna. Może to nieufność? Może uczucie zagrożenia? Może lęk? 


Przykro mi, ale bez względu na Twoje emocje i działania na 4 zjeździe zaprezentujemy pracę z emocjami. Może Cię to ominąć lub możesz nauczyć się jak zarządzać swoimi emocjami. 


Generalnie emocje dzielimy na przyjemne i nieprzyjemne w doświadczaniu (to oznacza, że emocje nie są ani dobre, ani złe). 

Każdy z nas chciałby doświadczać tylko i wyłącznie samych pozytywnych emocji. 

Nikt z nas nie lubi się wkurzać czy frustrować. 

Jednak musimy zrozumieć, że złość też jest potrzebną emocją. 

Zazwyczaj informuje nas o tym, że ktoś / coś przekracza nasze granice. Namawia nas do działanie we własnej obronie. Do powiedzenia "Stop! Koniec" 

Problem zaczyna się wtedy, kiedy emocje stają się nienormatywne, np. Twoja klientka czuje złość, chociaż nikt / nic nie przekracza jej granic. 

Może się tak wydarzyć wtedy gdy jako mała dziewczynka nie mogła się złościć. 

Może też być tak, że Twoja klientka doświadcza lęku, pomimo tego, że wie, że nic w jej otoczeniu jej nie zagraża. Może wychowała się w atmosferze braku bezpieczeństwa? 

Gdy spotkasz się z nienormatywną emocją swojego klienta musisz wiedzieć, że warto się nią zaopiekować (Pamiętasz? Emocje rządzą życiem) 

Można to zrobić na dwa sposoby. 

Uwolnienie - hipnoterapeutycznym procesem uwalniania emocji uwalniamy te uczucia, które już są niepotrzebne. Są stare, zardzewiałe, skiśnięte... np. taki lęk. 

Wiemy, że odpowiada za potrzebę bezpieczeństwa. 

Jeśli jednak Twój klient obecnie żyje w bezpiecznym środowisku to doświadczanie lęku jest po prostu bezzasadne. 

Spokojnie można temu lekowi podziękować, że był, że chronił kiedy Twoja klientka miała 3 czy 10 lat i... uwolnić. 


Transformacja - hipnoterapeutycznym procesem transformacji emocji transformujemy te uczucia, które są potrzebne i zasadne, ale klient doświadcza ich zbyt intensywnie. 

Wyobraź sobie, że Twoim klientem jest świeżo upieczony dyrektor, który codziennie doświadcza ogromu stresu. Cierpi na szczękościsk i ma skłonności do alkoholu. 

Na poziomie emocjonalnym doświadcza napięcia. Zbyt dużego napięcia. 

Nie można jednak takiego napięcia uwolnić całkowicie. Podświadomość prawdopodobnie się na to nie zgodzi. Jakiś rodzaj napięcia jest potrzeby, aby taki klient mógł skutecznie działać zawodowo. 

Ciekawe co by się stało gdyby takie napięcie zamienić na gotowość do działania? 

Wiesz co by się stało? 

Twój klient doświadczyłby ulgi. Pojawiła by się możliwość rozluźnienia szczęki. 

A gdybyś jeszcze nauczył/a go strategicznych form relaksacji może nie potrzebowałby sięgać po alkohol? 

Może to uratowałoby jego rodzinę? 

Może jego żona nie czułaby się wiecej opuszczona? 

Może jego dzieci nie musiałyby się w przyszłości korzystać z pomocy hipnoterapeutycznej? 

Może już dostrzegasz jak wielką siłę "efektu motyla" możesz mieć niebawem w swoich dłoniach?

ZJAZD 5 

STACJONARNIE W WARSZAWIE

9 i 10 MAJ 2026 

 

Co gdy problem Twojego klienta powstał w przeszłości i uwolnił samonapędzający się schemat? 

Wszyscy jesteśmy świadomi prawa przyczyny i skutku. Zazwyczaj nic w naszym życiu nie dzieje się nagle. 

Nie można powiedzieć "nagle zachorowała". Prawa jest taka, że prawdopodobnie nie dbała o swoje zdrowie fizyczne i psychiczne już od jakiegoś czasu. Choroba jest tego efektem. 

Nie można powiedzieć "nagle się rozstali" gdyż prawdopodobnie już od dłuższego czasu ze sobą nie rozmawiali, nie patrzyli w oczy, nie dotykali. 

Nie można powiedzieć "nagle uzależnił się od nikotyny" ponieważ efekt uzależnienia jest wypadkową tego co obserwował w swoim otoczeniu, jak radził sobie z emocjami, w jaki sposób szanuje (lub nie) swoje ciało, jakie ma przekonania. A to wszystko zaczęło się tworzyć dawno temu.

 Nie można powiedzieć "nagle odniosła sukces" gdyż przyczyną sukcesu jest to ile pracy i wysiłku w niego włożyła. Po ilu porażkach jednak się podniosła i szła dalej. Czy włożyła pełną energię w swoje działania. Czy wierzyła w swój sukces. To nie stało się nagle, to zaczęło się i trwało długo (prawdopodobnie od dzieciństwa) 

Podobnie jest z problemem pt. nadmiarowe kilogramy. Czasami diety zaczynają się już w dzieciństwie. Często jest tak, że klient z którym pracujesz od wielu lat tkwi w spirali : dieta - objadanie się - dieta (lub jakimkolwiek innych destrukcyjnym schemacie, z którym będziesz pracować po zakończeniu szkolenia). 

To może powodować trudność w wyjściu z takiego mechanizmu, ponieważ wydaje się on jedynym możliwym do zrealizowania. Twój klient ma doświadczenie w realizacji tego mechanizmu i doskonale wie jak się w nim poruszać np.wie, że w piątek wieczorem otworzy paczkę chipsów i butelkę wina. Wie, że ukryje papierki po cukierkach w torebce. Wie jakimi ubraniami zamaskuje swoje nadmiarowe kilogramy. Doskonale zna i przewiduje swoje zachowania ponieważ powtarza je już od dłuższego czasu. 

To może się wydawać abstrakcyjne, ale dla Twojego klienta takie zachowania mogą się wydawać bezpieczne (właśnie dlatego, że są znane). 

Co wtedy zrobić, aby te doświadczenia zmienić? 

Aby powstał inny obraz w podświadomości Twojego klienta?  Należy dokonać czegoś co mądrzy psychoterapeuci nazywają retranskrypcją wyobrażeniową, a hipnoterapeuci po prostu

Regresją hipnotyczną 

Jest to praca z linią czasu Twojego klienta. Z linią czasu w której powstały różne przekonania, emocje, mechanizmy i schematy, które wpłynęły na pewność, że coś jest możliwe lub niemożliwe do osiągnięcia. Ta pewność pociągnęła za sobą pewne działania, które ułożyły się w doświadczaną rzeczywistość. I ta rzeczywistość okazuje się problemem Twojego klienta. Prawda jednak jest taka, że gdyby te przekonania były inne to działania Twojego klienta też były by inne. Wtedy doświadczana rzeczywistość także byłaby inna, czyli... problem by po prostu nie istniał. 

W regresji hipnotycznej cofamy się do pierwotnej przyczyny problemu i modyfikujemy przekonania, które tam powstały. Następnie podróżujemy przez całą przeszłość Twojego klienta i doświadczamy jak zmiana pierwotnej przyczyny zmienia przeszłe mechanizmy i schematy, a przez to otaczającą go w przeszłości rzeczywistość. W środkowym etapie tej podróży dochodzimy do czasu w teraźniejszości, w której klient ma możliwość poczuć się bezpiecznie w nowych schematach. Nowe emocje, myśli i doświadczenia stają się dla niego naturalne, znane i bezpieczne. 

To wpływa na to, że dana osoba z łatwością podejmuje działania, które z łatwością pomagają jej osiągnąć cel np.schudnąć. 

Wtedy przechodzimy do kodowania tych zmian na całą przyszłość Twojego klienta

W jaki sposób kodować zmiany jakie ma Twój klient?

Praca w wyższych stanach świadomości - Core Transformation 

Sposobów na kodowanie zmian jest wiele, jednak w czasie tego zjazdu będę chciała się skupić na Core Transformation. 

Dlaczego? 

Dlatego, że hipnoterapia często kojarzona jest z procesami o charakterze duchowym i będziesz miał/a wielu klientów, którzy z takim tematem do Ciebie się zgłoszą. 

Będą oczekiwać efektu "wow". 

I właśnie taki efekt gwarantuje Core Tranformation. 

Nadaje się zarówno do kodowania pozytywnych zmian w życiu Twojego klienta jak i jest świetnym narzędziem do zakończenia i utrwalenia całego procesu. 

Jednak nie tylko - sprawdzi się w pracy z osobami, które potrzebują głębokich doświadczeń duchowych, kontaktu z duszą, wyższym ja, przewodnikiem duchowym czy aniołami (bez względu na to jak Ty, ja lub Twój klient pojmujecie sprawy religii. Ten proces jest absolutnie neutralny religijnie i zrobi efekt "wow" nawet u totalnego agnostyka)


Co gdy pojawia się frustracja? 

Z całą pewnością trafisz na osoby, które uważają, że hipnoterapia działać ma tak, że hipnotyzer robi pstryk... i wszystkie problemy jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki same znikają. 

I przyznam, że niejednokrotnie doświadczyłam takiej "magii" na sobie lub w procesie hipnotycznym, który ja prowadziłam. 

Niejednokrotnie otrzymywałam maila: "Pani Kamilo, po jednej Pani hipnozie na webinarze moja ochota na słodycze całkowicie zniknęła

Równie często dostawałam wiadomości "Wysłuchałam Pani nagrania już 3 razy i ciągle nie zgubiłam 10 kilogramów" Czasami (a nawet często) Twoi klienci będą mieli nierealne oczekiwania. 

Co wtedy zrobić? 

Po pierwsze zanim dana osoba zostanie Twoim klientem musisz jej dokładnie wytłumaczyć jakich zmian należy oczekiwać - przestanie podjadać, straci ochotę na niezdrową żywność, uwierzy że może osiągnąć sukces, zbuduje w swojej podświadomości obraz zdrowej i szczupłej sylwetki co sprawi, że podświadomość sama będzie ją pchać do takich działań, aby ten obraz zrealizować. Pokocha siebie. Przepracuje trudne, a nawet traumatyczne doświadczenia. Uwolni nieprzyjemne emocje. Naprawi mechanizmy i schematy. Zbuduje wspierające przekonania. Zmieni nawyki. Wydarzy się wiele ogromych zmian i jedzenie fizjologiczne stanie się dla niej naturalne. To wszystko prędzej czy później doprowadzi ją do szczupłej sylwetki. Matematycznie nie ma innego wyjścia. 

Jednak obiecanie, że po jednej sesji dana osoba schudnie 20kg jest po prostu kłamstwem. 

I nawet jeśli rzetelnie wytłumaczysz jakich efektów można się spodziewać to osoba z którą pracujesz i tak ma swoje przekonania na ten temat.

 Pomimo Twoich wyjaśnień może mieć marzenie o tym magicznym "pstryk" 

I to może doprowadzić do frustracji. Bo "pstryki" nie zawsze działają.

I to może doprowadzić do zaniknięcia entuzjazmu i działania. 

I to może doprowadzić do niepowodzenia całego procesu. 

I to jest tym czego NAJBARDZIEJ chcę uniknąć w Akademii Hipnodietetyki. 

Chcę żeby osoby, które staną się Twoim klientem, a przez to klientem Akademii zawsze wyszli z "dziękuję" na ustach, zmianą w głowie i wdzięcznością w sercu. 

Dlatego bardzo ważne jest to, aby te osoby, które marzą o magicznym "pstryk" otrzymały wsparcie na wypadek pojawienia się frustracji. 


Coachingowe koło wpływu

Narzędzie hipnoterapeutyczne: Praca w strefie wpływu. 

Jest to proces, który urealnia oczekiwane rezultaty i jednocześnie uświadamia na jak wiele elementów ma wpływ Twój klient. 

Oczywiście Twój klient nie ma wpływu na to czy współczesna żywność pełna jest pestycydów, ale ma wpływ na to czy wybierze marchewkę czy chipsy. 

Nie ma wpływu na to czy możliwe jest zgubienie 20kg w ciągu tygodnia, ale ma wpływ na to czy da radę zgubić 20kg w ciągu roku. 

Praca tym narzędziem powoduje, że Twoi klienci nie wyjdą z procesu zmiany i osiągną sukces.



Ale Kamila ! Czekaj ! To znaczy, że magiczne pstryk naprawdę nie istnieje ?! 

Przecież widziałam jak hipnotyzer robił na scenie pstryk i ktoś tam się zamieniał w kurę. 

Spokojnie... Magiczne pstryk istnieje, ale działa inaczej niż Ci się wydaje. 

W czasie szkolenia wszystko Ci wytłumaczę, a Ty zaczniesz wybierać kiedy zrobić "pstryk", a kiedy przeprowadzić głęboki proces hipnoterapeutyczny.

ZJAZD 6 

ONLINE 

13 i 14 CZERWIEC 2026



W jaki sposób kodować pożądane zachowania? 

Efekty w hipnoterapii przychodzą w sposób zaskakująco (dla użytkownika) szybki. 

Ty za to szybko przyzwyczaisz się, że nawet najbardziej niewyobrażalne zmiany przychodzą szybko, jeśli na poziomie 3 lub 4 sesji nie ma dużych zmian to znaczy, że musisz na nowo przyjrzeć się z lotu ptaka całemu procesowi oraz możliwościom, zasobom i potrzebom klienta oraz oczywiście poruszyć ten temat na superwizji i mentoringu. 

To z czym często spotkasz się w procesach, które będziesz prowadzić to pewnego rodzaju wątpliwość: "całe życie zmagałam/em się z tym problemem i okazało się, że rozwiązanie było takie łatwe. Tak szybko mam efekty. To wręcz nieprawdopodobne. Właściwie to jest mi głupio, że tyle czasu zmarnowałam/em na nieskuteczne próby zmiany" 

I tutaj musisz uważać. Z jednej strony mówisz, że nie ma magii, a z drugiej strony klient właśnie jej doświadczył. 

To tworzy dysonans poznawczy i Twój klient może sam sobie sabotować efekty jakie ma na tym poziomie. 

Może sobie powiedzieć: "to jest tylko chwilowy efekt". 

Twoim zadaniem jest do tego nie dopuścić. 

Jak to zrobić? 

Oczywiście zakodować pożądane zmiany. 


Narzędzie hipnoterapeutyczne: Deep Trance Identification 

Wyobraź sobie proces dzięki któremu wielcy sportowcy, muzycy, aktorzy osiągają sukces. 

Tworzą w swojej wyobraźni automatyzmy, które mają doprowadzić ich na podium. 

Zazwyczaj używają właśnie tego narzędzia.

 My opracujemy je do stworzenia awatara Twojego klienta w postaci szczupłej sylwetki, a następnie zakodujemy takie automatyzmy, że jego podświadomość sama będzie go pchała do takich działań, aby ten obraz zrealizować. Aby Twój klient czuł się dziwnie jedząc inaczej niż fizjologicznie. 

Często ten proces otrzymują moi klienci jako nagranie do słuchania w domu. 

W ten sposób szczupła sylwetka zostaje z nimi na zawsze. 

Ty będziesz mógł/a używać tej techniki do kodowania jakichkolwiek zachowań w życiu swoim i swoich przyszłych klientów. 

 

Kodowanie pożądanych zachowań (ekrany) 

Jest to kolejny proces służący do kodowania pozytywnych zmian. 

Gdy klient uważa, że jego zmiany to Twoja zasługa bo masz magiczne moce to bardzo Cię proszę - schowaj swoją pychę. 

Każdy sukces Twojego klienta jest spowodowany jego zasobami. 

To klient zdecydował się na pracę nad sobą, to klient wprowadził w swoim życiu zmiany, to klient jest zdeterminowany na sukces. 

Ty tylko pomagasz mu usunąć blokady i wydobyć zasoby. 

I oczywiście możesz schrzanić tę rolę, możesz spaprać proces. Możesz się wykazać brakiem empatii i merytoryki. 

Możesz zostać "hipnoterapeutą" po weekendowym kursie. 

Prawdopodobieństwo, że Twoi klienci będą mieli wtedy trwały sukces jest niskie.

 Prawdopodobieństwo, że będziesz mieć satysfakcję z tej pracy jest jeszcze niższe. 

Tylko proszę nie mów wtedy, że hipnoterapia nie działa. 

Przyznaj, że nie umiesz wystarczająco dużo i się naucz lub przestań zajmować się hipnoterapią.


  Możesz też w inny sposób spaprać proces. 

Możesz nagadać klientowi, że jego sukces jest Twoją zasługą i uzależnić go od Twojego wsparcia. 

Musisz jednak wiedzieć, że wtedy tak naprawdę sabotujesz jego sukces. 

Co więc zrobić, aby klient zrozumiał, że sukces jest jego zasługą (tak naprawdę jest waszą wspólną, ale nie mów tego klientowi) i właśnie dlatego efekty procesu mogą z nim zostać na zawsze?

 Do tego celu używamy wspomnianych wcześniej ekranów. 

Jest to proces, w którym klient uświadamia sobie zasoby jakie pomogły mu w osiągnięciu sukcesu, np.klient długo się wahał czy zdecydować się na hipnoterapię i w końcu podjął właściwą decyzję.

 Jego zasobem może być podejmowanie decyzji, które mają go doprowadzić do celu. Jego zasobem może być determinacja w osiąganiu sukcesów. Jego zasobem może być podejmowanie odpowiedzialności za swoje życie. 

Zwróć proszę uwagę, że klient miał te zasoby zanim zgłosił się na hipnoterapię. 

Teraz wystarczy mu to uświadomić słowami "nic w tym procesie nie dostałaś/eś ode mnie. Wszystkie te zasoby od dawna były w Tobie. Dlatego zupełnie naturalnym jest fakt, że efekty procesu hipnoterapeutycznego mogą z Tobą zostać na zawsze".

Ty masz to rozumieć jako "dałem/am Ci prezent - rzetelny proces hipnoterapeutyczny to, że go przyjąłeś i zaimplementowałeś/aś w swoim życiu jest Twoją zasługą" 

Oczywiście to, czy proces był rzeczywiście profesjonalny czy też był pustym rzucaniem sugestii jest Twoją odpowiedzialnością. To czy klient go przyjął jest jego zasługą.



Narzędzie hipnoterapeutyczne: Dysocjacja i asocjacja

Jakże często dotykają nas życiowe problemy (lub sukcesy) i mamy skłonność do myślenia, że to pech (lub szczęście) nie zauważając naszych działań, które doprowadziły do takich rezultatów.

 Twoi przyszli klienci też tak mają. 

Co warto wtedy zrobić? 

Na samym początku zdysocjować ich od tej sytuacji, wtedy uspokajają się ich emocje. Gdy z dystansu mogą się przyjrzeć sytuacji i zobaczyć swoją w tym rolę z łatwością są w stanie zmienić swoje zachowanie. 

Tworzymy wtedy pożądane w danej sytuacji zachowanie i asocjujemy klienta z takimi działaniami.

 Przykład? 

Często słyszę, że przyczyną nadwagi są geny, słaby metabolizm, insulinooporność i hashimoto, a tak w ogóle to mama tłusto gotuje. 

Jednak przyczyną słabego metabolizmu jest niezliczona ilość głodówek i głupich diet. 

Przyczyną insulinooporności jest siedzący tryb życia i słabe nawyki żywieniowe. 

Hashimoto to choroba psychosomatyczna, a to że mama tłusto gotuje nie zwalnia mnie z obowiązku dołożenia więcej warzyw do posiłku. Jestem przecież dorosła! 


Ja ten proces często wykorzystuję w celu neutralizacji przekonania, że jedzenie to przyjemność, sposób na trudny dzień, gdy szef nakrzyczał i aby świętować awans. 

To, że w reklamie powiedzieli mi "Mierci, tak podziękuję Ci" nie znaczy, że muszę przyjąć kupowanie czekoladek jako najlepszy sposób by okazać wdzięczność. 

To, że w reklamie powiedzieli mi "Czas na przerwę, czas na Kit-Ket" nie znaczy, że nie mogę w czasie przerwy wyjść na dwór i wystawić twarz do słońca. 

To, że Briget Jones zawsze pożerała pudełko lodów gdy spotykała ją życiowa przykrość nie znaczy, że ja muszę w taki sam dziwny sposób jeszcze bardziej pogarszać swoje życiowe problemy. 

To, że mama mówiła "będziesz grzeczna to dostaniesz cukiereczka" nie znaczy, że muszę być grzeczna, ani tym bardziej, że muszę się nagradzać cukiereczkiem. 

Jednak właśnie takie doświadczenia sprawiają, że klienci często mają przekonanie, że jedzenie to przyjemność. 

Gdy klient mówi; "Kamila, nie potrafię przestać jeść słodyczy

pytam: "czy słodycze kojarzą Ci się z czymś przyjemnym? Jeśli tak to w skali od 1 do 10 na ile?

Klient zwykle mówi, że między 8 a 10. 

Wtedy robię ten proces.

 Gdy potem pytam o skalę okazuje się, że jedzenie słodyczy uważane jest za przyjemne w skali od 0 do 3 


Inny przykład? 

Przychodzi klientka i mówi; "wisi nade mną fatum, wszyscy faceci których spotykam okazują się toksykami

Zaczynamy wtedy badać jej przekonania i doświadczenia (najczęściej te pochodzące z domu rodzinnego) na temat związku, bliskości, relacji i mężczyzn. 

Zazwyczaj okazuje się, że nie wszyscy faceci są toksykami. Część może i tak, jednak statystycznie jest tylu samo toksyków co całkiem fajnych facetów. 

Problem w tym, że swoim zachowaniem ta kobieta przyciągała toksyków. Wchodziła w rolę ratownika, kata lub ofiary. 

Tak naprawdę wybrała toksyka zanim się dowiedziała, że to toksyk :) 

Gdy zobaczy to w pełnej okazałości zmieni swoje zachowanie. 

Wtedy ma szansę na bezpieczną relację z fajnym mężczyzną. 


Kolejny przykład? 

Przychodzi mężczyzna i mówi: "trzeci raz w tym roku zwolnili mnie z pracy. Każdy szef to świnia

I znowu gdy badamy przekonania, doświadczenia i emocje to okazuje się, że ten klient nienawidzi bycia programistą / lekarzem / prawnikiem . Spóźnia się do pracy, przedłuża przerwy kawowe, nie przykłada się do obowiązków, do klientów zwraca się pretensjonalnie. 

Nic dziwnego, że zwolnili go z pracy, jednak nie wydarzyło się to dlatego, że "każdy szef to świnia".

 Taki mężczyzna ma wtedy możliwość do refleksji i pochylenia się nad tym jaki zawód sprawiałby mu radość. W którą stronę woła go serce. Kiedy miałby ochotę przyjść nawet wcześniej do pracy.

 Ma możliwość wzięcia odpowiedzialności za swoje życie. 

Gdy to się wydarzy to na pewno będzie szczęśliwszy, a w przyszłości pewnie stworzy dochodowy biznes. 


Takich przykładów jest wiele. 

A Ty możesz stać się katalizatorem pięknych zmian w świecie. 

Więc jeśli nie masz satysfakcji z dotychczasowej pracy, woła Cię chęć pomocy innym, woła Cię misja to pomyśl nad tym szkoleniem i zostaniem hipnoterapeutą/ką

ZJAZD 7 

 STACJONARNIE W WARSZAWIE 

9 - 12 LIPIEC 2026 


Praca z ciałem - Body Worki, TREE 

Czasami okazuje się, że emocje kotwiczą się gdzieś w ciele (może znasz uczucie nawracającej "guli" w gardle?). 

Często jest tak, że reakcje stresowe tradycyjni psychoterapeuci tylko obgadują, mentalizują lub racjonalizują. 

Często dochodzi wtedy do powstawania zaburzeń na tle psychosomatycznym np.nadwaga. 

Czyli jakaś emocja utkwiła sobie w ciele i daje o sobie znać w postaci tego co widzimy / doświadczamy fizycznie. 

Warto wtedy zadbać o pracę terapeutyczną na poziomie ciała. 

Wykrzyczeć niewypowiedziane. 

Wypłakać nieutulone. 

Wytrząść zamrożone. 

Poruszyć i uwolnić. 

Takich procesów doświadczysz na ostatnim zjeździe i nauczysz się je przeprowadzać w bezpieczny sposób dla klienta. Jednak to co w tych procesach jest postawą to integracja.


Praca z traumą (jak nie doprowadzić do retraumatyzacji) 

Zapewne domyślasz się, że wiele z procesów jakie w przyszłości przeprowadzisz opierać się będzie o pracę z traumą - trudne doświadczenia z dzieciństwa, nadużycia, przemoc, ośmieszanie, krytykowanie, opuszczenie, odrzucenie... Tak, praca z takimi tematami stanie się Twoją codziennością. Być może Cię to przeraża. Dalego nauczę Cię jak z tym tematem pracować w stabilności psychicznej dla siebie i łagodności dla klienta.

Wiele osób nieprofesjonalnie zajmujących się pomocą psychologiczną doprowadza do retraumatyzacji (sama tego doświadczyłam). 

Może do niej dojść najczęściej w pracy z ciałem lub w regresji hipnotycznej. 

Na tym zjeździe nauczymy się jak integrować prowadzone procesy. 

Pamiętaj o tym, że Twój klient ma zawsze po sesji z Tobą wyjść w lepszym stanie niż przyszedł.

 Proces, który prowadzisz musi zostać zintegrowany. 

Tak, to prawda - czasami ten proces będzie bolesny. 

Jednak na zakończenie sesji, Twój klient ma myśleć "warto było, czuję się lepiej" a Ty masz mieć uczucie, że wiesz co robisz, dlaczego to robisz i pewność, że "dowieziesz" klienta do bezpiecznego portu nawet jeśli będzie trzeba płynąć przez burzę. 

Przypomina mi się tutaj metafora wizyty u dentysty. 

Klient ma dwa wyjścia - albo przejdzie przez ten proces i ząb przestanie go boleć, albo będzie się z nim męczył do końca życia. 

Ty też masz dwa wyjścia, albo wyrwiesz zęba (i zrobisz to możliwie szybko i bezboleśnie) albo się wystraszysz. 

Jednak zakładam, że pod koniec 7 zjazdu już na tyle będziesz czuć się pewnie, że z odwagą i zaufaniem do siebie i swojego doświadczenia będziesz wyrywać wszelkie trucizny, czerpiąc z tego satysfakcję. 

No i pamiętaj, żeby wyrywać tylko naprawdę chore zęby. 

Bo będą też takie które wystarczy wyczyścić. 

Tego, którego zęba wyrwać, a którego wyczyścić też się nauczysz.


Praca w głębokim transie hipnotycznym. 

Zapewne nie możesz się doczekać całkowitego stanu transu hipnotycznego.  

Totalnego odpuszczenia. 

Pełnego rozluźnienia... do tego stopnia, że nie będziesz mógł/a mówić. 

Wszystkie napięcia w żuchwie i szczęce (obszary ciała, które najczęściej w ciągu dnia napinasz zaciskając zęby) puszczą. 

Będziesz tak rozluźniony/a , że obszar Broca (część mózgu odpowiedzialna za komunikację werbalną) pójdzie spać. 

A może czujesz się przerażony/a na myśl, że Twój klient może wejść w tak głęboki trans hipnotyczny? Jak tu wtedy przeprowadzić proces hipnoterapeutyczny?


Praca z ideomotoryką 

Często jest tak, że w tak głęboki trans hipnotyczny celowo będziesz wprowadzać swojego klienta. 

Zrobisz to po to, żeby wywołać komunikację na poziomie ideomotorycznym, czyli na poziomie pozaświadomego ruchu palców. 

W tym procesie ciało klienta powie Ci całą prawdę (tak długo jak długo nie zapytasz o kod pin do jego karty kredytowej) 

Opanowanie tego narzędzia pozwoli Ci na...


Hipnotic Gastric Band 

czyli nauczysz się zakładać hipnotyczną opaskę na żołądek.


 Dodatkowo w czasie tego zjazdu porozmawiamy o :


BHP hipnoterapeuty czyli jak pracować w taki sposób, aby nie pójść z klientem do łóżka :) Oj Ty... widzę Twoje myśli, nieładnie... Chodzi mi o to, że jeśli nie zastosujesz BHP hipnoterapeuty to gdy położysz się do łóżka zaczniesz rozmyślać "czy dobrze zrobiłem/am ten proces" , "co poszło nie tak", "co powinno być inaczej", "jak on/ona się teraz czuje" czyli pójdziesz z klientem do łóżka. 
Umówmy się, że to normalne, znaczy po prostu, że podchodzisz do tematu poważnie. 
Nie możesz jednak pozwolić na to, aby Twoja praca zdominowała Twoje życie. 
Nie może się pojawić "koniec seksu" lub wieczornego relaksu bo teraz rozdrapujesz sobie rany Twojego klienta. 
Dlatego dostaniesz konkretne narzędzia, które pozwolą Ci oddzielić rolę empatycznego i zaangażowanego hipnoterapeuty/ki od pokrzykującej na dzieci mamy / sfochowanej żony / wycofanego męża. 
Chodzi o to, żebyś w czasie szkolenia się zmienił/a (bo ćwicząc te wszystkie procesy zmienisz się choćbyś tego nie chciał/a) ale pozostał/a sobą.

Przeniesienie, przeciwprzeniesienie 
Tak, to też może się pojawić. 
Może się zdarzyć klient, który Cię strigeruje. 
Będziesz doświadczał jego/jej emocji jak swoich własnych. 
Albo będziesz czuć do niego/niej emocje jakie kiedyś wyzwolił w Tobie Twój młodszy brat gdy rozwalił wieżę jaką z ogromnym mozołem budowałeś/aś.
I to jest moment w którym musisz zrobić dwie rzeczy. 
Po pierwsze włączyć uważność na to żeby poprzez terapeutyzowanie klienta nie próbować terapeutyzować siebie. 
Po drugie, gdy pojawi się taka trudna emocja natychmiast zgłosić się na superwizję/mentoring i to obgadać. 
To znaczy, że coś w Tobie jeszcze domaga się uwagi. Zaopiekujemy się tym. 
Ps. Ja sama często płaczę na sesjach moich klientów. Jednak nie są to łzy "o jejku, jaka biedna dziewczynka. Jak bardzo jej współczuję (czyli współodczuwam)" ale łzy wdzięczności, że podjęłam się takiego zawodu, który zmienia życie

Wypalenie 
Być może trudno Ci w to uwierzyć, ale sama przez to przeszłam. 
Opowiem Ci na własnym doświadczeniu jak zarządzić swoją pracą, aby nie popełnić moich błędów.

Egzamin 

będzie praktyczny i składać się będzie z trzech części: 

1. Opowiem Ci wymyślony case study i poproszę o informacje w jaki sposób przeprowadził/a byś taki proces. 

2. Nagranie - opowiesz do kamery o swoim hipnoterapeutycznym doświadczeniu. Wiem, że dasz radę. Nie zamierzasz chyba próbować zmieniać życia innych ludzi bojąc się swojej twarzy w kamerze? 

3.Proces na innym uczestniku - inny uczestnik Akademii opowie Ci o swoim problemie, a Ty przeprowadzisz dla niego proces od A do Z. 


Na koniec dostaniesz feadback ode mnie i innych uczestników.


Bez względu na wynik egzaminu otrzymasz : Certyfikat ukończenia Akademii 

Jeśli pozytywnie zdasz egzamin otrzymasz:  Certyfikat Hipnoterapeuty 

Jeśli wykażesz się odpowiednią wiedzą merytoryczną oraz empatią i zaangażowaniem otrzymasz:  Certyfikat Hipnodietetyka i zaproszę Cię do dalszej współpracy w ramach Akademii Hipnodietetyki.

Kalendarz zjazdów może ulec zmianie*

DLACZEGO WARTO PRACOWAĆ JAKO HIPNOTERAPEUTA?

Pojawiły się pytania?


Umów się na konsultację 

Pojawiły się pytania?


Umów się na konsultację 

INWESTYCJA W SZKOLENIE


17 000rata od 450zł


Możliwość dofinansowania części lub całości szkolenia


ŚREDNIA STAWKA ZA SESJĘ WYNOSI ok 600zł / SESJA.  

NAJLEPSI NA RYNKU PROWADZĄ NAWET 4 SESJE DZIENNIE. 

MOŻESZ ZACZĄĆ ZARABIAĆ JUŻ PO PIERWSZYM ZJEŹDZIE. 

RYNEK NA USŁUGI POMOCOWE STALE ROŚNIE, A DOBRYCH SPECJALISTÓW BRAKUJE. 

W KRAJACH ZACHODU HIPNOTERAPIA JUŻ OD DAWNA WYPIERA TRADYCYJĄ PSYCHOTERAPIĘ .

NAJLEPSI SPECJALIŚCI W ZAKRESIE PSYCHOTERAPII ZMIENIAJĄ NARZĘDZIA PRACY NA TECHNIKI WYOBRAŻENIOWE (HIPNOTERAPIĘ) .

ISTNIEJE SPORA SZANSA, ŻE ZANIM SKOŃCZYSZ SZKOLENIE ZWRÓCI CI SIĘ TA INWESTYCJA.


INWESTYCJA W SZKOLENIE 

17 000 / rata od 450zł


Możliwość dofinansowania części lub całości szkolenia


ŚREDNIA STAWKA ZA SESJĘ WYNOSI ok 600zł / SESJA.  

NAJLEPSI NA RYNKU PROWADZĄ NAWET 4 SESJE DZIENNIE. 

MOŻESZ ZACZĄĆ ZARABIAĆ JUŻ PO PIERWSZYM ZJEŹDZIE. 

RYNEK NA USŁUGI POMOCOWE STALE ROŚNIE, A DOBRYCH SPECJALISTÓW BRAKUJE. 

W KRAJACH ZACHODU HIPNOTERAPIA JUŻ OD DAWNA WYPIERA TRADYCYJĄ PSYCHOTERAPIĘ .

NAJLEPSI SPECJALIŚCI W ZAKRESIE PSYCHOTERAPII ZMIENIAJĄ NARZĘDZIA PRACY NA TECHNIKI WYOBRAŻENIOWE (HIPNOTERAPIĘ) .

ISTNIEJE SPORA SZANSA, ŻE ZANIM SKOŃCZYSZ SZKOLENIE ZWRÓCI CI SIĘ TA INWESTYCJA.

KIM JESTEM, ŻE CI TO WSZYTSKO OBIECUJĘ?



KIM JESTEM, 

ŻE CI TO WSZYTSKO OBIECUJĘ?









ABSOLWENTKĄ 

PROFESJONALNEJ SZKOŁY HIPNOTERAPII


UZYSKAŁAM AKREDYTACJĘ W 

EUROPEAN ASSOCIATION OF HIPNOZIS

​

HIPNOTERAPEUTKĄ II STOPNIA


UZYSKAŁAM AKREDYTACJĘ INTERNACIONAL HIPNOTHERPAY ASSOCIATION

POSIADAM I STOPIEŃ W 

TERAPII SKONCENTROWANEJ NA ROZWIĄZANIACH


AKREDYTACJA INTEGRI TSR

ABSOLWENTKĄ 

PROFESJONALNEJ SZKOŁY HIPNOTERAPII

UZYSKAŁAM AKREDYTACJĘ W 

EUROPEAN ASSOCIATION OF HIPNOZIS



HIPNOTERAPEUTKĄ 

II STOPNIA

UZYSKAŁAM AKREDYTACJĘ INTERNACIONAL HIPNOTHERPAY ASSOCIATION

POSIADAM I STOPIEŃ W 

TERAPII SKONCENTROWANEJ NA ROZWIĄZANIACH

AKREDYTACJA INTEGRI TSR

HIPNOTERAPEUTKĄ 

METODY HIPNOTIC GASTRIC BAND


AKREDYTACJA W CTAA 

 COMPLEMENTARY THERAPIST ACCREDIETION ASSOCIATION

PSYCHOTRAUMATOLOGIA


KURS UKOŃCZONY DYPLOMEM


HIPNOTERAPEUTKĄ 

METODY HIPNOTIC GASTRIC BAND

AKREDYTACJA W CTAA 

 COMPLEMENTARY THERAPIST ACCREDIETION ASSOCIATION

PSYCHODIETETYCZKĄ


AKREDYTACJA W 

AKADEMI DIETETYCZNIE POPRAWNEJ

Z WYKSZTAŁCENIA JESTEM TERAPEUTKĄ UZALEŻNIEŃ

I W SWOJEJ DŁUGIEJ KARIERZE BYŁAM NA WIELU INNYCH SZKOLENIACH W WIELU RÓŻNYCH NURTACH. 

HIPNOTERAPIA JEST NAJSKUTECZNIEJSZA

ORGANIZACJĄ POSIADAJĄCĄ

 CERTYFIKACJĘ ISO 


w zakresie hipnoterapii, hipnodietetyki, 

pracy z podświadomością, 

wspieraniem rozwoju osobistego 

i zdrowia psychicznego





ORGANIZACJĄ POSIADAJĄCĄ

 CERTYFIKACJĘ ISO 


w zakresie hipnoterapii, hipnodietetyki, 

pracy z podświadomością, 

wspieraniem rozwoju osobistego 

i zdrowia psychicznego


PSYCHODIETETYCZKĄ

AKREDYTACJA W 

AKADEMI DIETETYCZNIE POPRAWNEJ

Z WYKSZTAŁCENIA JESTEM TERAPEUTKĄ UZALEŻNIEŃ

I W SWOJEJ DŁUGIEJ KARIERZE BYŁAM NA WIELU INNYCH SZKOLENIACH W WIELU RÓŻNYCH NURTACH. 

HIPNOTERAPIA JEST NAJSKUTECZNIEJSZA

CO PO SZKOLENIU?

Osoby, które otrzymały Certyfikat Hipnodietetyka będą mogły  rozpocząc współpracę w ramach Akademii Hipnodietetyki 

Wspólpraca obejmuje:

  •  Organizacja kalendarza sesji
  • Narzędzia i wsparcie techniczne
  • Reklama i budowanie marki 
  • Dostęp do istniejących kursów i nagrań hipnotycznych 
  • Superwizję i mentoring

CO PO SZKOLENIU?

Osoby, które otrzymały Certyfikat Hipnodietetyka będą mogły podjąć współpracę w ramach Akademii Hipnodietetyki

Wspólpraca obejmuje:

  •  Organizacja kalendarza sesji
  • Narzędzia i wsparcie techniczne
  • Reklama i budowanie marki 
  • Dostęp do istniejących kursów i nagrań hipnotycznych 
  • Superwizję i mentoring

DLA KOGO JEST TO SZKOLENIE?

Chcesz pomagać innym i mieć poczucie realizacji czegoś większego?

Potrzebujesz merytoryki i profesjonalizmu? 

Chcesz zmienić zawód? 

Chcesz stworzyć dodatkowe źródło dochodu? 

Chcesz pracować w gabinecie lub on-line? 

Chcesz samodzielnie decydować ile godzin pracujesz?

Chcesz codziennie otrzymywac takie wiadomości?

DLA KOGO JEST TO SZKOLENIE?

Chcesz pomagać innym i mieć poczucie realizacji czegoś większego?

Potrzebujesz merytoryki i profesjonalizmu? 

Chcesz zmienić zawód? 

Chcesz stworzyć dodatkowe źródło dochodu? 

Chcesz pracować w gabinecie lub on-line? 

Chcesz samodzielnie decydować ile godzin pracujesz?

Chcesz codziennie otrzymywać takie wiadomości?




 







 


 






 

 





Chcesz zostać HIPNOdietetykiem HIPNOterapeutą?


Umów się na konsultację 

Chcesz zostać

HIPNOterapeutą? HIPNOdietetykiem?


Umów się na konsultację